31.05.2010, 22:32
to forum od pół roku jest jedną z moich ulubionych stron, ale zaglądałam głównie na dział z tłumaczeniem utworów i inne mądrości. po przeanalizowaniu działu "kim jesteśmy" stwierdzam, że mam z Wami trochę wspólnego i mam nadzieję że spotkamy się na Zlocie. zarejestrowałam się więc i to parę słów o mnie.
jak zaczęła się dla mnie Markowa era?
zeszłej wiosny pewien Pan do ostatecznego oczarowania wybranki swego serca zastosował płytę Golden Heart a że nagłośnienie w aucie ma świetne efekt był piorunujący. Ten Pan mógłby jak wielu z Was powiedzieć, że DS i MK słucha od 20 lat a ja właśnie zeszłej wiosny dałam się oczarować jednemu i drugiemu Panu.
moi starzy znajomi patrzą na mnie jak na wariatkę kiedy przez godzinę opowiadam o tym jak rodzaj drewna z którego zrobiona jest gitara wpływa na jakość dźwięku albo jaki jest kontekst powstania poszczególnych piosenek. nie rozumieją dlaczego mam 5 wersji tego samego utworu, ogólnie kilkaset piosenek tego wykonawcy, kilka tysiecy jego zdjęć, wywiadów, nagrań z koncertów itd.
Marek to moja największa fascynacja muzyczna.
mam na imię Ewa. pochodzę z okolic Sandomierza. do tej pory mieszkałam w Krakowie. studiowałam i pracowałam 5 lat w organizacji pozarządowej, koordynowałam codzienne działania, akcje i integrację ok. 60 wolontariuszy. aktualnie w ramach życiowego przemeblowania porzucam stolice Małopolski. zawodowo siedzę w programach operacyjnych dla Małopolski, fundraisingu i księgowości.
prywatnie lubię szum strumienia u stóp Orlej Perci i gorący piasek na plaży w Sobieszewie. poezję Twardowskiego, francuskie piosenki, czekoladę i czerwone wino.
muzycznie: Myslovitz, Raz Dwa Trzy, Republika, Turnau i Lorenc, Elton John, U2, Roger Waters i Leonard Cohen.
nie lubię polskiej muzyki z ostatnich kilku lat (zresztą światowe trendy też są fatalne), tłoku w tramwajach i okruchów po ciastkach na pościeli.
aha, w liceum startowałam do szkolnego chóru, kazali mi zaśpiewać "Wlazł kotek na płotek" i nie przyjęli mnie bo podobno fałszowałam. dlatego publicznie nie śpiewam ale grałam przez ostatnie 5 lat jako DJ na zamkniętych imprezach.
Serdecznie witam wszystkich forumowiczów i obiecuję, że jak życiowo zawinę do portu to będzie ze mnie pożytek w dziale z tłumaczeniami.
jak zaczęła się dla mnie Markowa era?
zeszłej wiosny pewien Pan do ostatecznego oczarowania wybranki swego serca zastosował płytę Golden Heart a że nagłośnienie w aucie ma świetne efekt był piorunujący. Ten Pan mógłby jak wielu z Was powiedzieć, że DS i MK słucha od 20 lat a ja właśnie zeszłej wiosny dałam się oczarować jednemu i drugiemu Panu.
moi starzy znajomi patrzą na mnie jak na wariatkę kiedy przez godzinę opowiadam o tym jak rodzaj drewna z którego zrobiona jest gitara wpływa na jakość dźwięku albo jaki jest kontekst powstania poszczególnych piosenek. nie rozumieją dlaczego mam 5 wersji tego samego utworu, ogólnie kilkaset piosenek tego wykonawcy, kilka tysiecy jego zdjęć, wywiadów, nagrań z koncertów itd.
Marek to moja największa fascynacja muzyczna.
mam na imię Ewa. pochodzę z okolic Sandomierza. do tej pory mieszkałam w Krakowie. studiowałam i pracowałam 5 lat w organizacji pozarządowej, koordynowałam codzienne działania, akcje i integrację ok. 60 wolontariuszy. aktualnie w ramach życiowego przemeblowania porzucam stolice Małopolski. zawodowo siedzę w programach operacyjnych dla Małopolski, fundraisingu i księgowości.
prywatnie lubię szum strumienia u stóp Orlej Perci i gorący piasek na plaży w Sobieszewie. poezję Twardowskiego, francuskie piosenki, czekoladę i czerwone wino.
muzycznie: Myslovitz, Raz Dwa Trzy, Republika, Turnau i Lorenc, Elton John, U2, Roger Waters i Leonard Cohen.
nie lubię polskiej muzyki z ostatnich kilku lat (zresztą światowe trendy też są fatalne), tłoku w tramwajach i okruchów po ciastkach na pościeli.
aha, w liceum startowałam do szkolnego chóru, kazali mi zaśpiewać "Wlazł kotek na płotek" i nie przyjęli mnie bo podobno fałszowałam. dlatego publicznie nie śpiewam ale grałam przez ostatnie 5 lat jako DJ na zamkniętych imprezach.
Serdecznie witam wszystkich forumowiczów i obiecuję, że jak życiowo zawinę do portu to będzie ze mnie pożytek w dziale z tłumaczeniami.
Just to feel free and be someone
I was born to be fast I was born to run
I was born to be fast I was born to run

