31.05.2010, 13:11
filipk91 napisał(a):Ja wole iść na The Wall, niż na zwykły solowy koncert WatersaChoć będzie brakować Dark Side np
Oj Filipk, Filipk... Miałem to szczeście, że w roku 2002 byłem na koncercie Rogera Watersa w Polsce na stadionie Gwardii (zresztą wespół z Patykiem). Koncert znakomity, a jesli nie widziałeś to polecam dvd "In The Flesh" z tej trasy-chyba ze widziałeś? Ja tam na 99% idę na koncert RW, chociaz wolałbym koncert solo, a nie odtworzenie The Wall, gdyż ta płyta (zgoda z Patykiem, że przeceniona), nawet do pięt nie dorasta "Amused To Death" (moje subiektywne zdanie). Amused To Death jest dla mnie w piątce płyt wszechczasów (bynajmniej tych które słyszałem). Dzieło kompletne-dzieło genialne
A long time ago came a man on a track...


Choć będzie brakować Dark Side np