Co do teledysku z mikrofalówką i psem, to też chyba przez to, że był i jest "lekko" charakterystyczny, zapadł mi w pamięć.
Bart, w sumie, gdzie w Poznaniu można było dostać takie kasety o których piszesz? Czy to był rynek wildecki z warzywami, czy już wcześniej handel wyrósł na Bema?
Bart, w sumie, gdzie w Poznaniu można było dostać takie kasety o których piszesz? Czy to był rynek wildecki z warzywami, czy już wcześniej handel wyrósł na Bema?

