19.05.2010, 11:17
Moja przyjażń z Markiem i jego muzyką, zaczeła się w roku 89.
Pierwszy magnetofon Sony kupiony w Pewexie za 119 $ i dziesięc pustych kaset,
które trzeba było czymś zapełnić.
Był w Opolu w okolicach Opolanina taki punkt gdzie zostawiało się kasetę i nagrywało się z płyt kompaktowych za drobną opłatą.
Trzeba było te kilka kaset zapełnić muzyką, wybór padła na "MFN" bo Dire Straits juz wtedy kojarzyłem z nazwy.
W tamtym czasie ten Soniak i muzyka grały u mnię całą dobę jak nie kasety to radio (Trójka).
Wiele z fascynacji muzycznych z tamtego czasu nie przetrwało ale z tą jest inaczej.
Ta jedna kaseta w młodości czasem mniej słuchana, czasem więcej gdzieś ciągle tkwiła mi w głowie.
Na 18 urodziny dostałem pierwszy odtwarzacz cd.
Płyty były wtedy cholernie drogie, ale w skromnej kolekcji pojawiła się OTN bo wtedy była świeżynką, po pewnym czasie MFN.
Pózniej dostałem od kumpla kasetę LOG Polskich Nargrań (jemu sie nie podobała)
Pozostałe płyty wypożyczałem we Wrocławiu w Feniksie, i natychmiast przegrałem i wrażenie o gromne zrobiła na mnie debiutancka płyta DS, wtedy miałem juz wszystko na kasetach, całą dyskografię.
Do dzis me te kasety, a także solowe.
A od niedawna wszystko na CD
Gdzieś po drodze koncert TVP, TRÓJKA itd.
W dorosłym życiu muzyki Marka było bardzo dużo.
Alchemy najlepsza do samochodu.
Ostatnio stanąłem na głowie i mam bilety na Wrocław.
Zły byłem bo odkładałem zakupy na pózniej a pózniej sie okazało,
ze juz nie ma.
Pózniej się pojawiły. Jadę całą rodziną.
Pierwszy magnetofon Sony kupiony w Pewexie za 119 $ i dziesięc pustych kaset,
które trzeba było czymś zapełnić.
Był w Opolu w okolicach Opolanina taki punkt gdzie zostawiało się kasetę i nagrywało się z płyt kompaktowych za drobną opłatą.
Trzeba było te kilka kaset zapełnić muzyką, wybór padła na "MFN" bo Dire Straits juz wtedy kojarzyłem z nazwy.
W tamtym czasie ten Soniak i muzyka grały u mnię całą dobę jak nie kasety to radio (Trójka).
Wiele z fascynacji muzycznych z tamtego czasu nie przetrwało ale z tą jest inaczej.
Ta jedna kaseta w młodości czasem mniej słuchana, czasem więcej gdzieś ciągle tkwiła mi w głowie.
Na 18 urodziny dostałem pierwszy odtwarzacz cd.
Płyty były wtedy cholernie drogie, ale w skromnej kolekcji pojawiła się OTN bo wtedy była świeżynką, po pewnym czasie MFN.
Pózniej dostałem od kumpla kasetę LOG Polskich Nargrań (jemu sie nie podobała)
Pozostałe płyty wypożyczałem we Wrocławiu w Feniksie, i natychmiast przegrałem i wrażenie o gromne zrobiła na mnie debiutancka płyta DS, wtedy miałem juz wszystko na kasetach, całą dyskografię.
Do dzis me te kasety, a także solowe.
A od niedawna wszystko na CD
Gdzieś po drodze koncert TVP, TRÓJKA itd.
W dorosłym życiu muzyki Marka było bardzo dużo.
Alchemy najlepsza do samochodu.
Ostatnio stanąłem na głowie i mam bilety na Wrocław.
Zły byłem bo odkładałem zakupy na pózniej a pózniej sie okazało,
ze juz nie ma.
Pózniej się pojawiły. Jadę całą rodziną.

