27.07.2005, 07:26
Prawdopodobnie wma.
Teoretycznie jest ktoś, kto mógłby w Stanach pościągać pliki z koncertów. W NY mieszka moja znajoma. Już raz pomogła mi w sprowadzeniu z USA części do laptopa, myślę więc, że nie odmówi i tym razem.
Proponuję zrzutkę od forumowiczów. Symboliczny dolar nie powinien być dla nikogo wielkim obciążeniem. Ile uzbieramy, tyle "bootlegów" naściągamy.
To chyba rozsądna propozycja. Co sądzicie?
Teoretycznie jest ktoś, kto mógłby w Stanach pościągać pliki z koncertów. W NY mieszka moja znajoma. Już raz pomogła mi w sprowadzeniu z USA części do laptopa, myślę więc, że nie odmówi i tym razem.
Proponuję zrzutkę od forumowiczów. Symboliczny dolar nie powinien być dla nikogo wielkim obciążeniem. Ile uzbieramy, tyle "bootlegów" naściągamy.
To chyba rozsądna propozycja. Co sądzicie?

