26.07.2005, 22:55
Witam
Michał, zakładam więc, że pan Atkins znalazł uznanie w Twoich oczach (uszach) z tych samych powodów co u mnie. I pewnie u tysięcy innych fanów jego grania. Najważniejsze, że ludzie wciąż lubią słuchać takiej muzyki. Nie jest to z pewnością zjawisko masowe ale cieszy każdy "współfan".
Jakiś czas temu zachłysnąłem się "Starym Kinem", nie tylko tym prezentowanym przed laty w niedzielne popołudnia. Przez pewien czas, podobnie jak w przypadku muzyki Atkinsa czułem się jak na bezludnej wyspie. Kogo ze znajomych bym nie zapytał to albo mówił, że nie zna albo, że go to nie "bierze". Jak widać są jeszcze wrażliwi ludzie na świecie (kilka znajomych osób też się nawróciło)
.
Pozdrawiam i zachęcam Szanowne Panie i Panów do wypisywania kolejnych wykonawców. Może też warto przy danym wykonawcy podać w przybliżeniu gatunek muzyczny jaki preferuje i "obowiązkowe" pozycje płytowe. Wszystko to można oczywiście znaleźć w sieci ale taka rekomendacja ze strony "zaufanego" człeka ma swoją wymowę.
Michał, zakładam więc, że pan Atkins znalazł uznanie w Twoich oczach (uszach) z tych samych powodów co u mnie. I pewnie u tysięcy innych fanów jego grania. Najważniejsze, że ludzie wciąż lubią słuchać takiej muzyki. Nie jest to z pewnością zjawisko masowe ale cieszy każdy "współfan".
Jakiś czas temu zachłysnąłem się "Starym Kinem", nie tylko tym prezentowanym przed laty w niedzielne popołudnia. Przez pewien czas, podobnie jak w przypadku muzyki Atkinsa czułem się jak na bezludnej wyspie. Kogo ze znajomych bym nie zapytał to albo mówił, że nie zna albo, że go to nie "bierze". Jak widać są jeszcze wrażliwi ludzie na świecie (kilka znajomych osób też się nawróciło)
.Pozdrawiam i zachęcam Szanowne Panie i Panów do wypisywania kolejnych wykonawców. Może też warto przy danym wykonawcy podać w przybliżeniu gatunek muzyczny jaki preferuje i "obowiązkowe" pozycje płytowe. Wszystko to można oczywiście znaleźć w sieci ale taka rekomendacja ze strony "zaufanego" człeka ma swoją wymowę.

