12.05.2010, 11:10
To że dIRE sTRAITS Mark Knopfler to muzyka ponadczasowa wiemy wszyscy i ja oglądając aLCHEMY po raz setny mam tego pełną świadomość. Czy w ogóle jakikolwiek utwór DS trąci myszką? Próbowałem się nad tym ostatnio zastanawiać i nic nie przychodzi mi do głowy. aLCHEMY pokazuje wielki zespół w wielkiej formie i rzeczywiście gdyby postawić pytanie czy lepsi są w studiu czy na żywo to więcej plusów zbiera stona live. Nic te koncerty sie nie zestarzały poza spodniami Hala Lindesa
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

