21.07.2005, 20:49
Cytat:Originally posted by lukas1119@Jul 21 2005, 06:35 PMbede bronil Budki Suflera do ostatniej kropli krwi, dlatego, ze widzialem w zyciu ich kilka koncertow i grali naprawde kawal dobrej muzyki rockowej-wiem, ze moze dla wielu brzmi to jak jaka bajka ale tak bylo. Zespol ow skladal sie z mega wybitnych instrumentalistow, zeby wymienic tylko Marka Radulego (gitara) czy Mietka Jureckiego (instrumenty basowe, gitary), co w polaczeniu z kompozytorkim geniuszem Lipki i czy sie komus podoba czy nie charakterystycznym wokalem Cugowskiego, tworzylo cos wyjatkowego. Oczywiscie Budka Suflera to nie tylko Takie Tango i Bal Wszystkich Swietych, ale naprawde wiele znakomitych rockowych kawalkow-polecam plyte NOC z 1995 roku (z niej pochodzi utwor TAKI SWIAT). Ja akurat najbardziej uwielbiam te ktore wymienilem w moich Top 12, a dzisiaj w ten szczegolny dzien (jestem stary i dobrze pamietam jak trzymalem kciuki za sp. A. Grubbe) tekst Czasu Olowiu jest taki a nie inny (w ogole posluchajcie tego kawalka-wedlug mnie najbardziej przejmujacy/najlepszy tekst w histori polskiej muzyki rockowej)-spiewa go Felicjan Andrzejczak:
To już drugie forum, na którym bronię Budki SufleraPoszli na komerchę, to fakt. Ale z czegoś trzeba żyć, mieli do wyboru chałturzenie i utrzymywanie się ze starych przebojów. To jak odgrzewanie dwudniowego kotleta w mikrofalówce (no może przesadzam, bo "stara" Budka jest wspaniała, dwudniowy kotlet nie bardzo). Mając pieniądze i sponsorów nagrali kilka przepięknych rzeczy, jak Akustycznie czy koncert w Carnegie Hall. A taka płyta jak Bal wszystkich świętych jest moim zdaniem bardzo dobra, jeżeli pominąć tytułowy iutwór, który jest papką nakręcającą sprzedaż. Ubiegłoroczna Jest również mi odpowiada, szczególnie utworki nagrane w USA.
A taki np. Dżem, który uwielbiam - zachowali swój styl, nie sprzedali się - i dobrze, ale efekt jest taki że nie ma nawet za co nagrać płyty koncertowej. Gdyby nie tvp i woodstock nie mieliby nawet w swym dorobku DVD. Warto nad tym pomyśleć.
"wtedy gdy sie najmniej spodziewasz
nagla wiadomosc, pchnie cie nozem
tepy znajomy bol, znow stare blizny
sie otworza..."
jest mi smutno
, ja dorastalem z AG a ostatnio znowu mialem powrocic do takiego mojego amatorskiego grania i kupic rakietki tenisowe...ps. sorki za maly off-topic
A long time ago came a man on a track...


Poszli na komerchę, to fakt. Ale z czegoś trzeba żyć, mieli do wyboru chałturzenie i utrzymywanie się ze starych przebojów. To jak odgrzewanie dwudniowego kotleta w mikrofalówce (no może przesadzam, bo "stara" Budka jest wspaniała, dwudniowy kotlet nie bardzo). Mając pieniądze i sponsorów nagrali kilka przepięknych rzeczy, jak Akustycznie czy koncert w Carnegie Hall. A taka płyta jak Bal wszystkich świętych jest moim zdaniem bardzo dobra, jeżeli pominąć tytułowy iutwór, który jest papką nakręcającą sprzedaż. Ubiegłoroczna Jest również mi odpowiada, szczególnie utworki nagrane w USA.