Z przykrością stwierdzam: OBCIACH panie Marku! Po prostu żenada-taki Artysta i takie olewanie fanów w kwestii DVD. Już nawet nie trzecia liga-A klasa....
Żeby nie być gołosłowny:
1. Dwie pierwsze płyty-zero materiału, poza fanowskim Live at WDR.
2. Alchemia-zero bonusów, zero dodatkowych utworów z tych historycznych koncertów w Hammersmith Odeon, pójście na łatwiznę.
3. Najważniejsza trasa zespołu w historii BiA, brak oficjalnego wydawnictwa-chociaż na talerzu podany ostatni koncert z Sydney-znowu fani ratują sytuację.
4. OES-niby ok, ale oficjalne dvd mogło być pełniejsze i zawierać 3 genialne kawałki z tej trasy: SOS (dla wielu najlepsza wersja w historii), TR czy rewelacyjny TYL, dlatego o wiele lepiej wypada telewizyjna rejestracja Bazylea'92, irytujące jest też przejście po WOL z Rotterdamu do nocnego Nimes. Jak można było nie zrobić tego w DTS-ie?
5. A Night In London-naprawdę w końcu zapowiadało się ciekawie, ale wykasowali z dvd MFN i SOS-które na kasecie VHS były-"gratulacje"
6. Rewelacyjny skład i rewelacyjna trasa do rewelacyjnej płyty STP-podobno nagrali coś w Madrycie, ale gdzieś to przepadło...
7. 2005 rok i całkiem niezła płyta i trasa S-L. Co z tego, brak jakiejkolwiek rejestracji-dobrze, że fani z Francji ratują sytuację
8. Rok 2006 i w końcu prawdziwa rejestracja koncertu, ale... Płyta ciekawostka, trasa ciekawostka, dla mnie nic nie znacząca. I tu myśl-nagrali profesjonalne dvd, bo przecież może w Stanach mogli coś zarobić, w końcu EH jest tam gwiazdą country...-totalne wyrachowanie
9. KTGC-słabiutka płyta i paradoksalnie rewelacyjna trasa!!!. Z albumu na koncerty idealnie nadawało się Punish The Monkey-jednak wybrano coś innego-dla mnie beznadziejnego-i nie mówię tu o True Love... Największymi killerami na tej trasie były dla mnie dwa kawałki z albumu TRPD-Marbletow i HFB. Zdaje się, że znowu chyba coś nagrali, ale póki co cisza, mija 2 lata.
Teledyski-kaseta The Videos zawierało bardzo interesujące dla fanów 3 kawałki TNH, oczywiście na dvd zrezygnowano z tego-dlatego TVBofDS nawet nie powinno stać przy The Videos...
Muzyka MK jest muzyką mojego życie, ale bycie fanem nie oznacza klapek na oczach
Żeby nie być gołosłowny:
1. Dwie pierwsze płyty-zero materiału, poza fanowskim Live at WDR.
2. Alchemia-zero bonusów, zero dodatkowych utworów z tych historycznych koncertów w Hammersmith Odeon, pójście na łatwiznę.
3. Najważniejsza trasa zespołu w historii BiA, brak oficjalnego wydawnictwa-chociaż na talerzu podany ostatni koncert z Sydney-znowu fani ratują sytuację.
4. OES-niby ok, ale oficjalne dvd mogło być pełniejsze i zawierać 3 genialne kawałki z tej trasy: SOS (dla wielu najlepsza wersja w historii), TR czy rewelacyjny TYL, dlatego o wiele lepiej wypada telewizyjna rejestracja Bazylea'92, irytujące jest też przejście po WOL z Rotterdamu do nocnego Nimes. Jak można było nie zrobić tego w DTS-ie?
5. A Night In London-naprawdę w końcu zapowiadało się ciekawie, ale wykasowali z dvd MFN i SOS-które na kasecie VHS były-"gratulacje"
6. Rewelacyjny skład i rewelacyjna trasa do rewelacyjnej płyty STP-podobno nagrali coś w Madrycie, ale gdzieś to przepadło...
7. 2005 rok i całkiem niezła płyta i trasa S-L. Co z tego, brak jakiejkolwiek rejestracji-dobrze, że fani z Francji ratują sytuację
8. Rok 2006 i w końcu prawdziwa rejestracja koncertu, ale... Płyta ciekawostka, trasa ciekawostka, dla mnie nic nie znacząca. I tu myśl-nagrali profesjonalne dvd, bo przecież może w Stanach mogli coś zarobić, w końcu EH jest tam gwiazdą country...-totalne wyrachowanie
9. KTGC-słabiutka płyta i paradoksalnie rewelacyjna trasa!!!. Z albumu na koncerty idealnie nadawało się Punish The Monkey-jednak wybrano coś innego-dla mnie beznadziejnego-i nie mówię tu o True Love... Największymi killerami na tej trasie były dla mnie dwa kawałki z albumu TRPD-Marbletow i HFB. Zdaje się, że znowu chyba coś nagrali, ale póki co cisza, mija 2 lata.
Teledyski-kaseta The Videos zawierało bardzo interesujące dla fanów 3 kawałki TNH, oczywiście na dvd zrezygnowano z tego-dlatego TVBofDS nawet nie powinno stać przy The Videos...
Muzyka MK jest muzyką mojego życie, ale bycie fanem nie oznacza klapek na oczach
A long time ago came a man on a track...

