15.03.2010, 15:33
Tak to ja pierwszy pożrę Cię żywcem
To kwestia "czułych strun" wow jak to zabrzmiało
Widocznie pewna granica o czym już pisałem została przekroczona i Mark tak właśnie reaguje. Ale też bez przesady znamy jedną czy dwie "sceny" Nie znam Marka osobiście aby móc mówic czy to gbur czy odwrotnie. Znam natomiast relację osób z którymi Mark rozmawiał podczas wywiadów. Są w zasadzie takie same. Bardzo przyjemny i serdeczny rozmówca najkrócej mówiąc. Oczywiście każdy ma jakieś muchy w nosie i nigdy na silę nie idealizowałem Marka ale chyba nie do końca zdajecie sobie sprawę kto mógłby na taką pozycję gbura w świecie rocka pretendować
To kwestia "czułych strun" wow jak to zabrzmiało
Widocznie pewna granica o czym już pisałem została przekroczona i Mark tak właśnie reaguje. Ale też bez przesady znamy jedną czy dwie "sceny" Nie znam Marka osobiście aby móc mówic czy to gbur czy odwrotnie. Znam natomiast relację osób z którymi Mark rozmawiał podczas wywiadów. Są w zasadzie takie same. Bardzo przyjemny i serdeczny rozmówca najkrócej mówiąc. Oczywiście każdy ma jakieś muchy w nosie i nigdy na silę nie idealizowałem Marka ale chyba nie do końca zdajecie sobie sprawę kto mógłby na taką pozycję gbura w świecie rocka pretendować
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

