29.01.2010, 17:37
No to się czymś pochwalę
Dziś w szkole na lekcji Wiedzy o Kulturze mieliśmy prezentować sylwetki swoich ulubionych muzyków. Tak się klasowo umówiliśmy, że prezentuję ja swojego i jeszcze jedna koleżanka swojego faworyta, byle długo. Chyba nie muszę pisać, że wzięłam ze sobą taki oto zestawik:
1) "Jedynka" Dire Straits
2) "Cal" - soundtrack
3) "Get Lucky"
4) Jedno duże zdjęcie Dire Straits
5) Zdjęcia z koncertu Marka na Torwarze
Opowiedziałam trochę o Marku - mogłabym więcej, ale nie chciałam zanudzać, zresztą muzyki się nie da opowiedzieć i na początku zaprezentowałam po jednej piosence z każdej płyty, przytaczając troszkę związaną z nią historię, na specjalne życzenie dwóch koleżanek z klasy które podobnie jak ja od swojego tatusia, od swoich tatusiów połknęły Knopflerowego bakcyla, było jeszcze "Going Home" z komórki, bardzo spontanicznie - była też prośba o "Postcards from Paraguay" i "Your Latest Trick", ale nie przewidziałam, że trzeba wziąć dwie płyty więcej
Oczywiście skończyło się na tym, że przez całą lekcje słuchaliśmy "Jedynki", bo ona zrobiła w klasie największą furorę, "Going Home", "Father & Son" i "Border Reiver" wcześniej też przypadły moim kolegom i koleżankom do gustu i to bardzo - myślę, że niekoniecznie dlatego, by uniknąć zwyczajnego tematu lekcji
Efekt końcowy: zarażenie muzyką Marka 24-ech osób i prośby o pożyczenie płyt od każdego, no i wielka moja radość
A gdybym wiedziała, że tak świetnie to wyjdzie, wzięłabym więcej płyt ze sobą

Dziś w szkole na lekcji Wiedzy o Kulturze mieliśmy prezentować sylwetki swoich ulubionych muzyków. Tak się klasowo umówiliśmy, że prezentuję ja swojego i jeszcze jedna koleżanka swojego faworyta, byle długo. Chyba nie muszę pisać, że wzięłam ze sobą taki oto zestawik:
1) "Jedynka" Dire Straits
2) "Cal" - soundtrack
3) "Get Lucky"
4) Jedno duże zdjęcie Dire Straits
5) Zdjęcia z koncertu Marka na Torwarze
Opowiedziałam trochę o Marku - mogłabym więcej, ale nie chciałam zanudzać, zresztą muzyki się nie da opowiedzieć i na początku zaprezentowałam po jednej piosence z każdej płyty, przytaczając troszkę związaną z nią historię, na specjalne życzenie dwóch koleżanek z klasy które podobnie jak ja od swojego tatusia, od swoich tatusiów połknęły Knopflerowego bakcyla, było jeszcze "Going Home" z komórki, bardzo spontanicznie - była też prośba o "Postcards from Paraguay" i "Your Latest Trick", ale nie przewidziałam, że trzeba wziąć dwie płyty więcej
Oczywiście skończyło się na tym, że przez całą lekcje słuchaliśmy "Jedynki", bo ona zrobiła w klasie największą furorę, "Going Home", "Father & Son" i "Border Reiver" wcześniej też przypadły moim kolegom i koleżankom do gustu i to bardzo - myślę, że niekoniecznie dlatego, by uniknąć zwyczajnego tematu lekcji
Efekt końcowy: zarażenie muzyką Marka 24-ech osób i prośby o pożyczenie płyt od każdego, no i wielka moja radość
A gdybym wiedziała, że tak świetnie to wyjdzie, wzięłabym więcej płyt ze sobą
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

