28.01.2010, 10:44
wczoraj za namowa niektorych forumowiczow udalem sie na koncert WA. Koncert w colos Sall w aschafenburgu, niezbyt duzym klubie. Klub napelnil sie wieczorem fanami WA, srednia wieku +50, Lyse glace, braki w uzebieniu , siwe wlosy i panie z "cellulitisem" (tak przypuszczam) my z kolega zanizalismy srednia wieku. 400 , 500 sztuk ludzia
. Na poczatku wystapil grupa jimi Bowskill - dosyc dobrych trzech muzykow, pograli z godzine , podgrzali troche atmosfere. ok 21.15 wyszli WA na scene , zaczelo sie prawdziwe granie, na poczatku insrumentalny utwor, a pozniej klasyka z 72 roku : Sometime world, The King will come, Pesephone, Lady Jay... pozniej kilka rock´n rolowych utworow a na koniec Phoenix - ludzie usiadzmy, co za energia co za moc, "mlodziency" dali z siebie wszystko wczoraj, sympatyczni , bawili sie na tej scenie muzyka i nnas sluchaczy, caly zespol pierwsza klasa, dwie gitary dialogujace ze soba, bas i perkusista mlody a juz taki dobry
, do tego bezposredni kontakt ok 5 m do sceny
zmiany tempa brak monotonii itd itp ... to po prostu trzeba zobaczyc i przezyc, polecam kto ma mozliwosc , idzzcie ie zastanawiajcie sie warto!!!! prawdziwy rock z najwyzszej polki a mlodzi rockmeni niech sie ucza od takich gwiazd nie tylko muzyki ale i szacunku do sluchaczy
na koniec byly dwa bisy: Blowin´Free i cos jeszcze ale nie pamietam tytulu.
mimo obwitych opadow sniegu dojechalem do domu a koncertowy rausz trzyma mnie jeszcze
. Na poczatku wystapil grupa jimi Bowskill - dosyc dobrych trzech muzykow, pograli z godzine , podgrzali troche atmosfere. ok 21.15 wyszli WA na scene , zaczelo sie prawdziwe granie, na poczatku insrumentalny utwor, a pozniej klasyka z 72 roku : Sometime world, The King will come, Pesephone, Lady Jay... pozniej kilka rock´n rolowych utworow a na koniec Phoenix - ludzie usiadzmy, co za energia co za moc, "mlodziency" dali z siebie wszystko wczoraj, sympatyczni , bawili sie na tej scenie muzyka i nnas sluchaczy, caly zespol pierwsza klasa, dwie gitary dialogujace ze soba, bas i perkusista mlody a juz taki dobry
, do tego bezposredni kontakt ok 5 m do sceny
zmiany tempa brak monotonii itd itp ... to po prostu trzeba zobaczyc i przezyc, polecam kto ma mozliwosc , idzzcie ie zastanawiajcie sie warto!!!! prawdziwy rock z najwyzszej polki a mlodzi rockmeni niech sie ucza od takich gwiazd nie tylko muzyki ale i szacunku do sluchaczy
na koniec byly dwa bisy: Blowin´Free i cos jeszcze ale nie pamietam tytulu.
mimo obwitych opadow sniegu dojechalem do domu a koncertowy rausz trzyma mnie jeszcze

