27.01.2010, 13:29
IMO troche sie gubimy w tym wszystkim. Mowa o spotkaniu fanowskim czy ZLOCIE? Bo jesli chodzi o spotkanie fanow to kazda okazja i czas jest dobry, ten pokoncertowy nawet szczegolnie. Byly tez inen spotkania we Wroclawiu, Sopocie, Krakowie. Ale jesli chodzi o ZLOT, ten ZLOT, raz do roku, z wielka pompa, gromadzacy wszystkich w jednym celu, od 7 lat w stolicy Galicji, to ja sobie tego inacej nie wyobrazam jak po prostu zostawienie wszystkiego na boku i ruszenie tylka ten JEDEN RAZ W ROKU, SPECJALNIE. A mam takie nieodparte wrazenie jakby to byl problem specjalnie przyjechac do Krakowa ;( no kurde :/ ostatni zlot by beznadziejny miedzy innymi z powodu niskiej frekwencji. Ja rozumiem, ze pewnych kwestii, typu zdrowie, sie nie da przeskoczyc, ale czy naprawde tak trudno zaznaczyc te dwa dni w kalendarzu jako wyjete z codziennosci i przeznaczone na cos....waznego?
Moze sie troche niepotrzebnie buzuje ale juz niucham w powietrzu cos niedobrego...
Moze sie troche niepotrzebnie buzuje ale juz niucham w powietrzu cos niedobrego...
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...


