04.01.2010, 21:44
Robson nie jest możliwe podanie idealnych przykładów. Cieszę się jednak, że trafiłem na człowieka, który się orientuje w (tego rodzaju) muzyce. Jeśli chodzi o Collinsa to całkowicie się z Tobą zgadzam i w przypadku Stinga też trafiłeś w sedno. Faktycznie nie wsłuchiwałem się w płyty Knopflera, po prostu nie dałem rady, bo nic w nich nie znalazłem - tylko się zmęczyłem i zasmuciłem. Nie podaję tytułów płyt i utworów, bo nie ma to sensu. Przesłuchałem kilka płyt i własnym uszom nie wierzyłem - całość była dla mnie (podkreślam) pomyłką. Stwierdzam, że nie gustuję w takiej muzyce. A o moim skrajnym zasmuceniu niech świadczy to, że do "Hali Ludowej" (proszę wszystkich o używanie tej nazwy, bo nazwanie tej hali "Halą Stulecia" to kpina - por.: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hala_Ludowa i http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Lipskiem) mam niedaleko, a na koncert nie idę - i nie chodzi tu wcale o 165 zł.

