10.12.2009, 17:22
Podejrzewam, że jeżeli zsumowalibyśmy punkty przyznane pierwszym miejscom z wszystkich płyt wydanych w latach parzystych, podzielili przez liczbę dni kiedy była nagrywana płyta, która była głosowana najczęściej, następnie podnieśli do potęgi, której wykładnikiem jest numer ścieżki utworu, który dostał najmniej punktów w całym głosowaniu, a na sam koniec kartkę z obliczeniami zmięli w idealną kulę i puścili po wstędze Moebiusa, to też inaczej by wyglądały wyniki.
A tak poważnie, to po co cudować z jakimś automatycznym rozdzielaniem punktów? Ja jeżeli nie wiem, co bym dał jakimś utworom, to albo słucham aż wyrobię sobie zdanie, albo po prostu nie głosuję. Ew. można przydzielać na chybił trafił, jak komuś bardzo zależy
A tak poważnie, to po co cudować z jakimś automatycznym rozdzielaniem punktów? Ja jeżeli nie wiem, co bym dał jakimś utworom, to albo słucham aż wyrobię sobie zdanie, albo po prostu nie głosuję. Ew. można przydzielać na chybił trafił, jak komuś bardzo zależy
Love, Peace & Dire Straits

