08.12.2009, 00:42
Na Get Lucky Mark pokazał w swojej muzyce kilka nowych elementów - niektóre
na krótko, jak np. męskie chórki w 'You Can't Beat The House', brzmienie gitary
Bennetta w 'Cleaning My Gun', czy oczywiście chórek dziecięcy w 'Remembrance Day'.
Dwie nowości wywarły na płytę jednak większy wpływ - z jednej strony sekcja smyczkowa, a z drugiej współgranie gitar ze skrzypcami, fletem i akordeonem.
Jak na razie największe wrażenie wywarły na mnie (poza 'RD') właśnie 'Border Reiver', 'Before Gas And TV' i 'Piper To The End', a szczególnie dwa ostatnie (z powodu Gibsona zapewne).
Ktoś ma tak samo?
na krótko, jak np. męskie chórki w 'You Can't Beat The House', brzmienie gitary
Bennetta w 'Cleaning My Gun', czy oczywiście chórek dziecięcy w 'Remembrance Day'.
Dwie nowości wywarły na płytę jednak większy wpływ - z jednej strony sekcja smyczkowa, a z drugiej współgranie gitar ze skrzypcami, fletem i akordeonem.
Jak na razie największe wrażenie wywarły na mnie (poza 'RD') właśnie 'Border Reiver', 'Before Gas And TV' i 'Piper To The End', a szczególnie dwa ostatnie (z powodu Gibsona zapewne).
Ktoś ma tak samo?

