05.12.2009, 12:10
koobaa napisał(a):Rzeczywiście pozycja obowiązkowa. Łatwo tam trafić (stacja Deptford Bridge), a całkiem niedaleko piękny park z Obserwatorium Królewskim w Greenwich, no i oczywiście Cutty Sark.
London rulez.
Mialem przyjemnosc mieszkac przy brookmill road przez parenascie dni - 150 metrow od farrer house i wspanialego pubu z najlepszym cydrem jaki pilem hehehe. Ogolnie dzielnica Deptford to nie tylko Mark ale tez dosc kluczowe miejsce w historii Anglii. Southwark, czyli poludniowa strona Tamizy, miala ogromny wplyw na rozwoj londynskiego handlu...prostytucji i przestepczosci. W XVI wieku byl to tzw Londyn B, ale pamietac nalezy ze tych okolic, ktore dzis moga uchodzic za Londyn "a" (pn-zachod, polnoc) jeszcze wowczas nie bylo na "mapie" miasta. Deptford to takze historyczna przystan floty Tudorow, kolebka teatru (polecam odwiedzic szekspirowski Globe - tuz przy London Bridge) no i oczywiscie poblize, jak Kuba napisal, Greenwhich - imo jednego z piekniejszych krolewskich parkow, przynajmniej jesli chodzi o widoki. Warto rowniez zajrzec do Tate Modern - muzeum sztuki nowoczesnej. Tak, Londyn rulez...
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...


.