01.12.2009, 20:09
Minęło 9 lat i 4 kolejne albumy, tymczasem STP pozostaje w moim prywatnym zestawieniu na samiutkim szczycie. Płyta jest doskonała, z jednym - dwoma słabszymi utworami, lecz za to z jakimi perłami! Na razie nie wiem jak te kawałki uszeregować, wiem na pewno że każda próba będzie niesprawiedliwa.
Zaskakuje mnie stosunkowo niska pozycja Junkie Doll. Ten kawałek ma niesamowitą moc. Kapitalnie przeplatają się tam jawa ze snem (odlotem?)... Typowo bluesowo-rockowa część to chwilowe przebłyski świadomości, ostrej i realnej. Lecz za chwilkę tracisz poczucie realności by odpłynąć w nicość. "...A little bit of this will get you up, a little bit of that will get you down..."
I tak już płyniesz aż do końca. Niesamowita wymowa, bardzo obrazowa muzyka i hipnotyczny rytm na końcu. Arcydzieło.
Jednak czy najlepsze na tej płycie? Nie... Chyba nie... Bo przecież tam jest jeszcze Sailing To Philadelphia, gdzie wręcz słychać skrzypienie pokładu i łopot żagli; jest jeszcze Baloney Again, gdzie cykające świerszcze współgrają z harmonijką i przejmującą muzyką gospel; jest Prairie Wedding, gdzie słychać jak wiatr kołysze morzem traw a kurz unosi się nad odjeżdżającym z dworca zaprzęgiem...
Jeszcze się zastanowię czy głosować
.
Zaskakuje mnie stosunkowo niska pozycja Junkie Doll. Ten kawałek ma niesamowitą moc. Kapitalnie przeplatają się tam jawa ze snem (odlotem?)... Typowo bluesowo-rockowa część to chwilowe przebłyski świadomości, ostrej i realnej. Lecz za chwilkę tracisz poczucie realności by odpłynąć w nicość. "...A little bit of this will get you up, a little bit of that will get you down..."
I tak już płyniesz aż do końca. Niesamowita wymowa, bardzo obrazowa muzyka i hipnotyczny rytm na końcu. Arcydzieło.
Jednak czy najlepsze na tej płycie? Nie... Chyba nie... Bo przecież tam jest jeszcze Sailing To Philadelphia, gdzie wręcz słychać skrzypienie pokładu i łopot żagli; jest jeszcze Baloney Again, gdzie cykające świerszcze współgrają z harmonijką i przejmującą muzyką gospel; jest Prairie Wedding, gdzie słychać jak wiatr kołysze morzem traw a kurz unosi się nad odjeżdżającym z dworca zaprzęgiem...
Jeszcze się zastanowię czy głosować
.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

