18.11.2009, 00:33
Pokłady wybuchły, trzasnęły * ( gra słów- dźwiękowa)
czarne diamenty z trudem się toczyły
pokolenia się trudziły i kopały
za psie pieniądze i płuca
które wszystkim już kaszlały
rozbijały się o kadź, kamień, gruz
razem czy osobno
młody czy stary
płacił tę samą cenę
za węgielny wóz
Tysiąc dziewięćset sześćdziesiąt siedem
mój anioł jest już w niebie
będzie tam szczęśliwy
w klarownym, czystym niebie
odnajdzie siebie
Gromadzą dookoła szkło
Twardzi drwale, robotnicy
Traperzy – dzieciaki i mitręgi
Małe źrebięta i pół –życiowe włóczęgi
Kto popchnął i szarpnął taczki?
To chłopcy
(Cebrzyki murarskie)
I wózkowi
5.15 rano
(Dobranoc nocna zmiano) J - Dodatek własny
czarne diamenty z trudem się toczyły
pokolenia się trudziły i kopały
za psie pieniądze i płuca
które wszystkim już kaszlały
rozbijały się o kadź, kamień, gruz
razem czy osobno
młody czy stary
płacił tę samą cenę
za węgielny wóz
Tysiąc dziewięćset sześćdziesiąt siedem
mój anioł jest już w niebie
będzie tam szczęśliwy
w klarownym, czystym niebie
odnajdzie siebie
Gromadzą dookoła szkło
Twardzi drwale, robotnicy
Traperzy – dzieciaki i mitręgi
Małe źrebięta i pół –życiowe włóczęgi
Kto popchnął i szarpnął taczki?
To chłopcy
(Cebrzyki murarskie)
I wózkowi
5.15 rano
(Dobranoc nocna zmiano) J - Dodatek własny

