18.11.2009, 00:21
A ja kiedy tak wracam - tylko we wspomnieniach- do muzyki MK to widze, ze to co inni uwazaja za zdrade jest przejawem jego wrazliwosci muzycznej. Oczywiscie za czasow Ds nagral mnostwo niezwyklych utworow- ale czy jego solowe plyty nie sa niezwykle?
Pamietam, kiedy jeszcze sluchalem MK ze starych plyt- czyli poza KTGK i Gt- kilka utworow, ktore mnie przenosily, tam gdzie chcialem byc, a nie udalo mi sie byc. Czyli np. do rzeki Tyne- Sometimes I miss my river Tyne.....- jak on to spiewa...., czy do autostrady przy Nazareth.....- jak on to gral na koncertach ... czy wreszcie do jego pytania- 'Kochanie- czy wpadlismy w klopoty/ tarapaty''. Are we in trouble now? Ola (....) nie potrafila nigdy zrozumiec, czemu tak bardzo chwale ten utwor. Bo jego gitara placze na koncu- tak samo jak placze na utworze- 'Feel like going home' np w wykonaniu z Jonesem. Zatem jego nowe utwory- my, ktorzy z nim wiazemy cos wiecej niz tylko chlodna krytykę, oceniamy poprzez inny pryzmat. I mysle ze chyba dlatego, ze facet ma to, za czym teskni kazdy normalny czlowiek - prostote i te tesknote, ktora powoduje ze nawet zwykle podroze muzyczne - inne od tych normalnych, nabieraja niezwyklego wymiaru. I wystarczy doprawdy sie wsluchac w ostatnie zwrotki 5.15 aby pojac, ze to co inni uwazaja za zdrade czy ' przynudzanie' jest w istocie wyrazem ogromnej wrazliwosci i ciepla, ktora posrod innych pseudo muzycznych wykonanan/ dokonań jednak zabiera nas , do muzycznej krainy Marka Knopflera. I bylo mi tam dobrze.....- i przepraszajac wszystkich forumowiczow za indywidualny ton mojego postu- - powiem, ze teraz- wiedzac to o czym wiem i stojac na tym, na czym czym stoje chcialbym, aby na koniec gral mi Piper to the end.
Pamietam, kiedy jeszcze sluchalem MK ze starych plyt- czyli poza KTGK i Gt- kilka utworow, ktore mnie przenosily, tam gdzie chcialem byc, a nie udalo mi sie byc. Czyli np. do rzeki Tyne- Sometimes I miss my river Tyne.....- jak on to spiewa...., czy do autostrady przy Nazareth.....- jak on to gral na koncertach ... czy wreszcie do jego pytania- 'Kochanie- czy wpadlismy w klopoty/ tarapaty''. Are we in trouble now? Ola (....) nie potrafila nigdy zrozumiec, czemu tak bardzo chwale ten utwor. Bo jego gitara placze na koncu- tak samo jak placze na utworze- 'Feel like going home' np w wykonaniu z Jonesem. Zatem jego nowe utwory- my, ktorzy z nim wiazemy cos wiecej niz tylko chlodna krytykę, oceniamy poprzez inny pryzmat. I mysle ze chyba dlatego, ze facet ma to, za czym teskni kazdy normalny czlowiek - prostote i te tesknote, ktora powoduje ze nawet zwykle podroze muzyczne - inne od tych normalnych, nabieraja niezwyklego wymiaru. I wystarczy doprawdy sie wsluchac w ostatnie zwrotki 5.15 aby pojac, ze to co inni uwazaja za zdrade czy ' przynudzanie' jest w istocie wyrazem ogromnej wrazliwosci i ciepla, ktora posrod innych pseudo muzycznych wykonanan/ dokonań jednak zabiera nas , do muzycznej krainy Marka Knopflera. I bylo mi tam dobrze.....- i przepraszajac wszystkich forumowiczow za indywidualny ton mojego postu- - powiem, ze teraz- wiedzac to o czym wiem i stojac na tym, na czym czym stoje chcialbym, aby na koniec gral mi Piper to the end.

