01.11.2009, 23:43
Poniżej moje dwa filmiki z koncertu z Katowic.
http://www.youtube.com/watch?v=1M0oCOFWlyk
http://www.youtube.com/watch?v=Dd10So3TxTE
[/B]
Na koncert z przedstawionych wcześniej powodów (mam na myśli koncert
edynburski) się nie wybieram, a dzięki powyższym fragmentom utwierdziłem się
na 200%, że się nie wybiorę!!!! Jeśli nawet do dzisiaj miałem jakiekolwiek
wątpliwości to po tym co usłyszałem wyleczyłem się z planów pójścia na
niby-Yes.
Benóła brzmiał jak bohater kawałka "Co ty tutaj robisz" elektrycznych
gitar. Poziom beznadziejny, brzmiał tak jakby ktoś mu przyłożył pistolet do
skroni i bał się wydobyć z siebie jakikolwiek dźwięk.
Może ci którzy byli na katowickim koncercie odbierają to być może inaczej, ja
natomiast mówię o pierwszych wrażeniach kogoś kto podchodzi to tematu 'na
chłodno'. Podsumuję to jednym słowem: ŻENADA!!!!!
Absolutnie nie mam jakiejkolwiek satysfakcji z tego, że wypadło to
katastrofalnie, ponieważ Yes jest na moim panteonie, ale obawiam się, że
robią z siebie samych parodię i rozpoczynają przysłowiowe 'odcinanie kuponów
sławy'.
Strasznie to smutne, ale niestety prawdziwe...
http://www.youtube.com/watch?v=1M0oCOFWlyk
http://www.youtube.com/watch?v=Dd10So3TxTE
[/B]
Na koncert z przedstawionych wcześniej powodów (mam na myśli koncert
edynburski) się nie wybieram, a dzięki powyższym fragmentom utwierdziłem się
na 200%, że się nie wybiorę!!!! Jeśli nawet do dzisiaj miałem jakiekolwiek
wątpliwości to po tym co usłyszałem wyleczyłem się z planów pójścia na
niby-Yes.
Benóła brzmiał jak bohater kawałka "Co ty tutaj robisz" elektrycznych
gitar. Poziom beznadziejny, brzmiał tak jakby ktoś mu przyłożył pistolet do
skroni i bał się wydobyć z siebie jakikolwiek dźwięk.
Może ci którzy byli na katowickim koncercie odbierają to być może inaczej, ja
natomiast mówię o pierwszych wrażeniach kogoś kto podchodzi to tematu 'na
chłodno'. Podsumuję to jednym słowem: ŻENADA!!!!!
Absolutnie nie mam jakiejkolwiek satysfakcji z tego, że wypadło to
katastrofalnie, ponieważ Yes jest na moim panteonie, ale obawiam się, że
robią z siebie samych parodię i rozpoczynają przysłowiowe 'odcinanie kuponów
sławy'.
Strasznie to smutne, ale niestety prawdziwe...

