06.10.2009, 17:39
Fakt, że w UK płyta jest tańsza niż w Polsce jest żałosny z wielu względów. Ale pomijając ten aspekt - co za sens wydawać album niekompletny? Bo tak właśnie rozumiem te polskie wersje. Niczym to się nie różni od płyty nagranej na kompie ze skserowaną (kolorową wprawdzie - hura!) okładką a dodatkowo upokarza naklejka, jak słyszę "wersja polska". Jedyne pocieszenie, że jakiś profit ma z tego artysta. Bo chyba ma, skoro to oficjalne jest?
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

