28.09.2009, 21:31
Hm, ja akurat "Get Lucky" pierwszy raz przesłuchałem z dziewczyną - w ciszy. Jednak płyty MK to wyjątek. Wszystkich innych nowych i nowych dla mnie (tj. tych, których nigdy nie słuchałem) płyt słucham robiąc coś innego - czytając, robiąc coś w internecie. Nie przeszkadza mi to, bo i tak je przez to poznaję. Może nie tak szybko, może dopiero po dwóch, trzech przesłuchaniach, ale poznaję.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

