25.09.2009, 16:52
Jak czytalem ten felieton , nie wiedzieć czemu , ale ciagle mialem przed oczami naszego Coobe, ktory w kuluarach Kongresowej otrzymywal gitarę od Marka.
Cappucino z markiem .......pomarzyć
Cappucino z markiem .......pomarzyć
We are the sultans of swing...

