24.09.2009, 21:41
anrom napisał(a):Jak dla mnie jest jeden wyjątek! Money For Nothing. Zazwyczaj porażka na koncertach w porównaniu do wersji studyjnej.
Najbardziej niesamowitą dla mnie wersja MFN jest ta z trasy STP, absolutne mistrzostwo z gitarą National Steel, długie solo na bębnach CHC i dopiero ten wspaniały riff... Wersje z trasy BiA są też świetne, Bazylea cudowna!!!-ale Bazylea a nie to, co znalazło się na OTN. Najgorzej na trasie S-L-hehehe. W sumie tak bardzo nie brakowało mi tego na koncertach KTGC.
Ps. GET LUCKY znów w odtwarzaczu i powiem Wam moi drodzy, że najsłabiej podoba mi się "The Car Was The One"-po prostu przemknął...
A long time ago came a man on a track...

