11.07.2005, 00:45
Świętoujść?? No proszę... Ja tam z pięc lat spedziłem na klifach, przekopując je w każdy możliwy sposób ze studentami. Mieszkałem w tym samotnym domku nad samym morzem, co stoi przy zejściu na plażę. Pozdrowienia dla właścicieli jak się pokażą... bardzo sympatyczna rodzinka. A na klifach do dzis można oglądać piękny fałd z piasku, który odkopaliśmy. Cudo!
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Sometimes you`re the bug...

