14.09.2009, 00:53
Zaczyna się wstępem w Border Reiver, ktore nazwalbym "zaproszeniem" do wysłuchania. Rozchyla sie magiczna kurtyna, a za nią juz pierwsze dzwięki przestawiają góry,góry naszej wyobrażni i horyzontow myślowych.No wreszcie.......to piękna płyta.
Cleaning My Gun - szeroko,pełnobrzmiąco gitarowo.
The Car Was The One - tu, to już w ogóle brak słów na wyrażenie własnych odczuć.
Remembrance Day - wspomnienie dziecięcych przyjaciół. Za nimi chyba wszyscy tęsknimy, szczególnie w terażniejszych czasach, gdzie o przyjaciół co raz trudniej.Tym bardziej, że poznajemy ich , nie tylko w biedzie, ale rownież "jak przyjmują Twój sukces"
REWELACJA - wszystko jest dla mnie takie dojrzałe,przemyślane.
To jest cudowna płyta. Nie mogę się od niej oderwać.
A WY ?????????
Cleaning My Gun - szeroko,pełnobrzmiąco gitarowo.
The Car Was The One - tu, to już w ogóle brak słów na wyrażenie własnych odczuć.
Remembrance Day - wspomnienie dziecięcych przyjaciół. Za nimi chyba wszyscy tęsknimy, szczególnie w terażniejszych czasach, gdzie o przyjaciół co raz trudniej.Tym bardziej, że poznajemy ich , nie tylko w biedzie, ale rownież "jak przyjmują Twój sukces"
REWELACJA - wszystko jest dla mnie takie dojrzałe,przemyślane.
To jest cudowna płyta. Nie mogę się od niej oderwać.
A WY ?????????
We are the sultans of swing...

