13.09.2009, 17:11
Oczywiście, że chodzi o charakter i wymowę utworu a nie jego potencjał popularności. To nie te czasy i pewnie już żaden utwór nie powtórzy potęgi jaką zyskiwały kawałki w latach 70-90tych. Jednak emocje podczas słuchania są ogromne, tak jak przy BIA i porównanie jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu.
Co do trzech bonusów: nie dziwię się, że nie znalazły się na albumie. Traktuję je jako ciekawostki i zgadzam się z Robsonem, że pasowałyby pięknie na drugi album TNH. Powiedziałbym, że są dancingowe
z wyjątkiem Early Bird, który jest zupełnie inną parą kaloszy.
Co do trzech bonusów: nie dziwię się, że nie znalazły się na albumie. Traktuję je jako ciekawostki i zgadzam się z Robsonem, że pasowałyby pięknie na drugi album TNH. Powiedziałbym, że są dancingowe
z wyjątkiem Early Bird, który jest zupełnie inną parą kaloszy.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

