11.09.2009, 15:52
Remembrance Day... powalił mnie na kolana. Jeden z najpiękniejszych utworów w całej karierze MK.
Po pierwszych przesłuchaniach stwierdzam, że album jest urzekający. Im więcej go słucham tym bardziej mi się podoba. Moim zdaniem jest nierówny. Jest tam kilka utworów, które zdecydowanie odstają od reszty. Mam na mysli wspomniany Remembrance Day, So Far From The Clyde, Before Gas And TV - te według mnie należą do Ligi Mistrzów. Do extraklasy zaliczyłbym: Border Reiver, Get Lucky, Piper To The End. Reszta to utwory pierwszoligowe. Słabych punktów na albumie brak. Jedyny, który mi nie pasuje do tego towarzystwa to Monteleone. Byłby perełką gdyby ukazał się na singlu jako bonus. A tak jest połączeniem Heart Full Of Holes z Secondary Waltz wzbogaconym o smyczki. Jest piękny, ale nie pasuje mi do reszty.
To na razie tyle.
Po pierwszych przesłuchaniach stwierdzam, że album jest urzekający. Im więcej go słucham tym bardziej mi się podoba. Moim zdaniem jest nierówny. Jest tam kilka utworów, które zdecydowanie odstają od reszty. Mam na mysli wspomniany Remembrance Day, So Far From The Clyde, Before Gas And TV - te według mnie należą do Ligi Mistrzów. Do extraklasy zaliczyłbym: Border Reiver, Get Lucky, Piper To The End. Reszta to utwory pierwszoligowe. Słabych punktów na albumie brak. Jedyny, który mi nie pasuje do tego towarzystwa to Monteleone. Byłby perełką gdyby ukazał się na singlu jako bonus. A tak jest połączeniem Heart Full Of Holes z Secondary Waltz wzbogaconym o smyczki. Jest piękny, ale nie pasuje mi do reszty.
To na razie tyle.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

