18.11.2004, 21:29
To jest właśnie fascynujące, że ta muzyka jest aż tak różnorodna i możemy tyle o niej dyskutować
A co do komercji i jej wpływu na twórczość artystów, przytoczę słowa Chrisa Rea, z wywiadu po wydaniu drugiej bluesowej płyty: "Gdyby nie choroba [...] pracowałbym pod dyktando narzucanych mi producentów [...] akceptowałbym ingerencje w moje kompozycje, dokonywałbym skrótów wymaganych przez radio, zgadzałbym się na remiksy, przytakiwałbym. Wiele osób wpada w tę pułapkę. W świecie muzyki - większość. Od Claptona po Knopflera. [...] Wszyscy zapominamy, o co tak naprawdę nam chodziło".
Sądzę, że Mark się takim naciskom opierał, ale sam twierdził, że był wokół niego zgiełk, którego miał już dość. I stąd decyzja o podpisywaniu płyt własnym nazwiskiem. Tak więc muszę zmodyfikować tezę, że dalsze trwanie DS nic by nie zmieniło.
A co do komercji i jej wpływu na twórczość artystów, przytoczę słowa Chrisa Rea, z wywiadu po wydaniu drugiej bluesowej płyty: "Gdyby nie choroba [...] pracowałbym pod dyktando narzucanych mi producentów [...] akceptowałbym ingerencje w moje kompozycje, dokonywałbym skrótów wymaganych przez radio, zgadzałbym się na remiksy, przytakiwałbym. Wiele osób wpada w tę pułapkę. W świecie muzyki - większość. Od Claptona po Knopflera. [...] Wszyscy zapominamy, o co tak naprawdę nam chodziło".
Sądzę, że Mark się takim naciskom opierał, ale sam twierdził, że był wokół niego zgiełk, którego miał już dość. I stąd decyzja o podpisywaniu płyt własnym nazwiskiem. Tak więc muszę zmodyfikować tezę, że dalsze trwanie DS nic by nie zmieniło.
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything

