02.09.2009, 14:38
Robson napisał(a):Ale tę opinie jeszcze jakoś mogę zrozumieć natomiast co do "Cleaning My Gun" i anachroniczności nie bardzo. Adam mógłbyś mnie oświecić?Chodzi mi o anachroniczność w kontekście tego jak rozwija się twórczość i sposób komponowania Marka. Paradoksalnie bardziej rockowy utwór, z przesterowaną gitarą, moim zdaniem trąci przeszłością na tej płycie, która wieńczy drogę wytyczoną od STP, poprzez "Ragpickera", konsekwentnie do KTGC i właśnie Get Lucky. Już zresztą na Golden Heart "Imelda" moim zdaniem nie pasowała do reszty, a tutaj ten numer brzmi jak by był zrobiony na modłę dawnych lat, żeby nagrać coś dla tych tęskniących za stadionowymi trasami i rockowym czadem. Ja strasznie lubię to co Mark nagrywa solo i zupełnie nie brakuje mi w tym energii, co zarzuca Markowi wielu moich znajomych. Po prostu muzyka Marka w tej chwili niesie inne emocje i operuje w inną estetyką. Gdy potrzebuję energetycznego grania, to włączam co innego, choćby stare płyty DS, albo kupuję bilet na koncert Kazika Na Żywo
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.

