16.08.2009, 23:33
Mi również utwór się podoba, jest w niej jednak pewien mankament... występujący niestety coraz częściej w utworach MK - brak pomysłu na dobre zakończenie piosenki. W Border Reiver słyszymy pod koniec tylko troszkę muzycznie urozmaicony motyw przewodni. Nikt tu gitarowej solówki nie powinien oczekiwać ale z kolei zbyt uproszczona melodia jest dla mnie trudna do przyjęcia.
Owszem MK sam stwierdził, że szuka "muzycznych skrótów" a piosenki za czasów DS były "zbyt długie", acz przy tak radykalnym podejściu niektóre utwory na tym tracą (zwłaszcza gdy nie wydaje się płyt koncertowych, gdzie możemy usłyszeć rozbudowane piosenki np. Hill Farmer's Blues, Heavy Fuel).
Kolejnym utworem który poczuje ta przykra
”manierę” będzie You Can’t Beat The House z nowej płyty, gdzie brak głębszego udziału instrumentarium po gitarze MK jest w moim odczuciu co najmniej rażące...
Owszem MK sam stwierdził, że szuka "muzycznych skrótów" a piosenki za czasów DS były "zbyt długie", acz przy tak radykalnym podejściu niektóre utwory na tym tracą (zwłaszcza gdy nie wydaje się płyt koncertowych, gdzie możemy usłyszeć rozbudowane piosenki np. Hill Farmer's Blues, Heavy Fuel).
Kolejnym utworem który poczuje ta przykra
”manierę” będzie You Can’t Beat The House z nowej płyty, gdzie brak głębszego udziału instrumentarium po gitarze MK jest w moim odczuciu co najmniej rażące...

