04.07.2005, 15:10
Domminique - Oczywiscie, ze nie musza byc to przemyslenia samego Marka, ale nalezy jednak pryzjac, ze poeci maja bryzdki zwyczaj wkladania w usta tych biednych podmitow lirycznych,s woich wlasnych przemyslen. Gdybym mial teraz obstawiac to stwierdzilbym, ze MK nie lubil Napoleona - chociaz moze nie mam racji.
Napoleon jest jednak taka specyficzna postacia. Odnosnie tego pana wypada miec wlasna - pozytywna lub negatywna - opinie. Ja, jak pisalem wczesniej, nie rozumiem w ogole takiego pojecia jak sympatia do postaci historycznej. Jestem jednak pod tym wzgledem wyjatkiem, a Napoleon jest wlasnie taka postacia, ktora tych emocji wzbudza bardzo duzo - mysle wiec, ze Mark w tej piosence napisal swoja opinie o tym genialnym (mysle,ze ten przymiotnik akurat nie podlega dyskusji) dowodcy wojskowym.
Napoleon jest jednak taka specyficzna postacia. Odnosnie tego pana wypada miec wlasna - pozytywna lub negatywna - opinie. Ja, jak pisalem wczesniej, nie rozumiem w ogole takiego pojecia jak sympatia do postaci historycznej. Jestem jednak pod tym wzgledem wyjatkiem, a Napoleon jest wlasnie taka postacia, ktora tych emocji wzbudza bardzo duzo - mysle wiec, ze Mark w tej piosence napisal swoja opinie o tym genialnym (mysle,ze ten przymiotnik akurat nie podlega dyskusji) dowodcy wojskowym.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

