Fajnie, że odpowiadasz ironicznie, tylko szkoda, że nie na temat i nie bardzo rzeczywiście zrozumiałem jaką myśl chciałeś przekazać za tą ironiczną odpowiedzią. Gadanie o jeżdżeniu po pijaku ma się tak do tego, co ja napisałem, jak argumenty Partii w ZSRR, że w USA bije się murzynów, które miały być odpowiedzią na to, że u nich jest coś nie tak jak być powinno. To jest po prostu nie na temat. A jednocześnie sugerujesz, że może ja też przeciw temu nic nie mam. Być może, tutaj już snuję domysły, dla Ciebie ściągnięcie płyty, przed jej zakupem, picie wina i jeżdżenie po pijanemu autem to ta sama kategoria. Dla mnie jednak nie, subtelne różnice są.
Co do tematu to dyskusja chyba tutaj nie toczy się w tej chwili na temat samego albumu, tylko na temat samej dyskusji o tymże albumie. Dygresje się zdażają na forach, rzekłbym nawet potrafią wzbogacić dyskusję, więc jednak bym się nie czepiał tego. Oczywiście można wezwać Hiszpańską Inkwizycję i wykosić każde zdanie, każdy post, każdą dygresję które są nie na temat, to może "oczyścić", "uzdrowić" i "uporządkować" atmosferę. Prawie tak jak jego świątobliwość Antoni Macierewicz oczyścił nasz kontrwywiad
BTW: Dzięki za wskazanie błędu ortograficznego
- piszę to bez ironii.
PS: Droga zazwyczaj jest pusta na tyle na ile to widzisz, więc chyba obaj się zgodzimy, że lepiej nie zakładać, że pusta jest ona cała
Edit:
Z tym singlem, to ciężka sprawa. Cała płyta jest przepiękna, ja osobiście bym wypuścił przepiękne i poruszające "Remembrance Day". Które myślę, że oprócz tego jest dość "radio friendly".
Co do tematu to dyskusja chyba tutaj nie toczy się w tej chwili na temat samego albumu, tylko na temat samej dyskusji o tymże albumie. Dygresje się zdażają na forach, rzekłbym nawet potrafią wzbogacić dyskusję, więc jednak bym się nie czepiał tego. Oczywiście można wezwać Hiszpańską Inkwizycję i wykosić każde zdanie, każdy post, każdą dygresję które są nie na temat, to może "oczyścić", "uzdrowić" i "uporządkować" atmosferę. Prawie tak jak jego świątobliwość Antoni Macierewicz oczyścił nasz kontrwywiad

BTW: Dzięki za wskazanie błędu ortograficznego
- piszę to bez ironii.PS: Droga zazwyczaj jest pusta na tyle na ile to widzisz, więc chyba obaj się zgodzimy, że lepiej nie zakładać, że pusta jest ona cała

Edit:
Z tym singlem, to ciężka sprawa. Cała płyta jest przepiękna, ja osobiście bym wypuścił przepiękne i poruszające "Remembrance Day". Które myślę, że oprócz tego jest dość "radio friendly".
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.

