04.07.2005, 04:27
Ciekawa dyskusja! Ja osobiscie podpisuje sie pod Dominika (tez jestem po mat-fiz, ale ale w duszy mi gra humanistycznie...
) Mysle, ze interpretacja jakiegokolwiek utworu to rzecz bardzo indywidualna i najlepiej zacytowac tu samego Marka, ktory na pytanie o prawidlowa interpretacje jednego z kawalkow, odpowiedzial: "whatever works for you". Na tym m.in. polega magia sztuki, ze kazdy moze zinterpretowac ten sam wiersz, piosenke, obraz itp. na swoj wlasny, oryginalny sposob. Dlatego unikal bym sformulowan w stylu; "nie zgadzam sie z przeslaniem MK" bo tak naprawde wcale nie musi byc to przeslanie MK, lecz zolnierza, ktorego stworzyl MK, ale wcale nie musi sie z nim zgadzac... (czy nie za bardzo to zawile? :wacko: )
"Nie chce krzywidzic Knopflera, ale piosenka napisana w ten sposob, bo "z zasady nie lubie Bonaparte" jest dla mnie dziwna. Nie lubic mozna makaronu, a nie postaci historycznych, ktore - w wiekszosci - znamy z artek podrecznikow od historii" - Numitor, w piosenkach, jak w bajkach - wszystko jest mozliwe, mozna nawet palac uczuciem do postaci historycznej :wub:
, tak samo jak przenosic telewizory i mikrofalowki (MFN), palic ksiazki (Man's too strong), zeglowac w powietrzu (STP), byc rozkapryszonym milionerem (Millionaire Blues) czy w koncu piromanem (Pyroman).
Fajnie jednak, ze chlopaki wzieliscie sie za Bonaparte'go. Zawsze zastanawialo mnie dlaczego MK do tak w sumie smutnego tekstu ulozyl tak wesola melodie...
) Mysle, ze interpretacja jakiegokolwiek utworu to rzecz bardzo indywidualna i najlepiej zacytowac tu samego Marka, ktory na pytanie o prawidlowa interpretacje jednego z kawalkow, odpowiedzial: "whatever works for you". Na tym m.in. polega magia sztuki, ze kazdy moze zinterpretowac ten sam wiersz, piosenke, obraz itp. na swoj wlasny, oryginalny sposob. Dlatego unikal bym sformulowan w stylu; "nie zgadzam sie z przeslaniem MK" bo tak naprawde wcale nie musi byc to przeslanie MK, lecz zolnierza, ktorego stworzyl MK, ale wcale nie musi sie z nim zgadzac... (czy nie za bardzo to zawile? :wacko: ) "Nie chce krzywidzic Knopflera, ale piosenka napisana w ten sposob, bo "z zasady nie lubie Bonaparte" jest dla mnie dziwna. Nie lubic mozna makaronu, a nie postaci historycznych, ktore - w wiekszosci - znamy z artek podrecznikow od historii" - Numitor, w piosenkach, jak w bajkach - wszystko jest mozliwe, mozna nawet palac uczuciem do postaci historycznej :wub:
, tak samo jak przenosic telewizory i mikrofalowki (MFN), palic ksiazki (Man's too strong), zeglowac w powietrzu (STP), byc rozkapryszonym milionerem (Millionaire Blues) czy w koncu piromanem (Pyroman).Fajnie jednak, ze chlopaki wzieliscie sie za Bonaparte'go. Zawsze zastanawialo mnie dlaczego MK do tak w sumie smutnego tekstu ulozyl tak wesola melodie...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

