18.11.2004, 14:35
Tak to prawda. Tak mogłyby wygladać 4 ost. płyty Dire Straits, mówi to zresztą sam Mark Knopfler. Jednak wtedy mógł być bardziej podporządkowany rynkowi, mam tu na myśli nazwę wielkiego zespołu która co by nie mówić do czegoś zobowiązywała. A teraz Mark to prawdziwy Free Man
Zawsze kiedy zaczynamy toczyć dyskusje o DS przypominają się mi się jego słowa o proszku. A rzecz dotyczyła tych naklejek na pierwszych 3 płytach Marka "Głos i Gitara Dire Straits" Zauważcie na ost. już jej nie ma. Mark odnosił się do tego w bardzo mądry sposób, że to zabieg wytwórni i marketingu które zawsze wybierają proszek lepiej zareklamowany niż ten który reklamowany nie jest. Tymczasem niereklamowany proszek jest tym samym co reklamowany i on ma nadzieję, że kilka osób o tym doskonale wie kupując jego płyty. No mniej więcej tak to brzmiało
Zawsze kiedy zaczynamy toczyć dyskusje o DS przypominają się mi się jego słowa o proszku. A rzecz dotyczyła tych naklejek na pierwszych 3 płytach Marka "Głos i Gitara Dire Straits" Zauważcie na ost. już jej nie ma. Mark odnosił się do tego w bardzo mądry sposób, że to zabieg wytwórni i marketingu które zawsze wybierają proszek lepiej zareklamowany niż ten który reklamowany nie jest. Tymczasem niereklamowany proszek jest tym samym co reklamowany i on ma nadzieję, że kilka osób o tym doskonale wie kupując jego płyty. No mniej więcej tak to brzmiało
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

