03.07.2005, 20:31
witam!
wirtuozi gitary...hmmm... to temat dla mnie bo ja ich uwielbiam!
nie umiem jednak napisać który jest THE BEST więc wymienię tych których ubóstwiam:
DAVID GILMOUR - za charakterystyczny styl grania , może wybitnym wirtuozem nie jest ale wystarczy że zagra kilka dzwięków i ja wymiękam, ma coś w sobie
MARK KNOPFLER- tutaj bez komentarza
ANDY LATIMER z CAMELA - zawsze mnie zachwyca uwielbiam jego długie przejmujące solówki wkłada mnóstwo serca w grę na koncertach
MIKE OLDFIELD- człowiek orkiestra hehe ale jak sam zawsze przyznaje gitara jest dla niego najważniejsza
JOE SATRIANI - rewelacyjny wymiatacz, ubóstwiam go za grę za technikę, za wyczucie rytmu itd. za wszystko :_
STEVIE RAY VAUGHAN- wspaniały rock-bluesman szkoda że już nie żyje...
SNOWY WHITE- jego płyty solowe są u nas ciężko dostępne ale gość bardzo mi odpowiada stylem grania.
ERIC JOHNSON- właśnie ktoś bardzo ładnie zauważył że nikt o nim nie piszę nigdy i to jest prawda bo w Polsce JOHNSONa mało kto wogule zna a jego płyty są ciężko dostępne, akurat ja jestem jego wielkim fanem i mam jego wszystkie solowe płyty jak również płyty DVD z koncertami, patrzenie na jego grę to sama przyjemność!jest niezwykły gitarzysta który gra tak że wydaje się że gra dwóch gitarzystów
, pozatym jest to wielki perfekcjonista, gra z niezwykłą precyzją, kazdy dzwięk z jego gitary jest przemyślany, wydał jak narazie w ciągu swej 25 kariery tylko 7 albumów studyjnych w tym ostatni jakieś dwa tygonie temu o nazwie "BLOOM" polecam bardzo dla wszystkich fanów gitary JOHSNONA napewno się nie zawiedziecie, no i jeszcze ERIC ma taki fajny ciepły głos
wirtuozi gitary...hmmm... to temat dla mnie bo ja ich uwielbiam!
nie umiem jednak napisać który jest THE BEST więc wymienię tych których ubóstwiam:
DAVID GILMOUR - za charakterystyczny styl grania , może wybitnym wirtuozem nie jest ale wystarczy że zagra kilka dzwięków i ja wymiękam, ma coś w sobie

MARK KNOPFLER- tutaj bez komentarza
ANDY LATIMER z CAMELA - zawsze mnie zachwyca uwielbiam jego długie przejmujące solówki wkłada mnóstwo serca w grę na koncertach
MIKE OLDFIELD- człowiek orkiestra hehe ale jak sam zawsze przyznaje gitara jest dla niego najważniejsza
JOE SATRIANI - rewelacyjny wymiatacz, ubóstwiam go za grę za technikę, za wyczucie rytmu itd. za wszystko :_
STEVIE RAY VAUGHAN- wspaniały rock-bluesman szkoda że już nie żyje...
SNOWY WHITE- jego płyty solowe są u nas ciężko dostępne ale gość bardzo mi odpowiada stylem grania.
ERIC JOHNSON- właśnie ktoś bardzo ładnie zauważył że nikt o nim nie piszę nigdy i to jest prawda bo w Polsce JOHNSONa mało kto wogule zna a jego płyty są ciężko dostępne, akurat ja jestem jego wielkim fanem i mam jego wszystkie solowe płyty jak również płyty DVD z koncertami, patrzenie na jego grę to sama przyjemność!jest niezwykły gitarzysta który gra tak że wydaje się że gra dwóch gitarzystów
, pozatym jest to wielki perfekcjonista, gra z niezwykłą precyzją, kazdy dzwięk z jego gitary jest przemyślany, wydał jak narazie w ciągu swej 25 kariery tylko 7 albumów studyjnych w tym ostatni jakieś dwa tygonie temu o nazwie "BLOOM" polecam bardzo dla wszystkich fanów gitary JOHSNONA napewno się nie zawiedziecie, no i jeszcze ERIC ma taki fajny ciepły głos

