03.07.2005, 19:43
Dla mnie (jak najbardziej subiektywnie, bo nie chce sie znow wdawac w spory z Aaadamem
) wersja CN z Pulse jest nalepsza. Solowka Gilmoura powala na kolana (on sam o niej mowi, ze to jego najlepszy kawalek), a do tego oprawa koncertu jest perfekcyjna. CN to zawsze byl kawalek Gilmoura, jego perelka, Waters wykonywal ja poprawnie, bez zarzutu, ale to wlasnie w wersjach Watersa czegos mi brakowalo. Snowy White jest swietnym gitarzysta, ale nie wkladal chyba takiego serca jak Gilmour.
Tak dla przypomnienia: Pulse na dvd juz za miesiac! (Aaadam, z dzwiekiem 5.1
)
mencin
) wersja CN z Pulse jest nalepsza. Solowka Gilmoura powala na kolana (on sam o niej mowi, ze to jego najlepszy kawalek), a do tego oprawa koncertu jest perfekcyjna. CN to zawsze byl kawalek Gilmoura, jego perelka, Waters wykonywal ja poprawnie, bez zarzutu, ale to wlasnie w wersjach Watersa czegos mi brakowalo. Snowy White jest swietnym gitarzysta, ale nie wkladal chyba takiego serca jak Gilmour. Tak dla przypomnienia: Pulse na dvd juz za miesiac! (Aaadam, z dzwiekiem 5.1
)mencin
You get the shiver in the dark...

