18.11.2004, 01:23
Co do Cale'a myslę, że ostatnia płyta jest jak najbardziej w jego stylu, a poza tym znakomita.
Natomiast jeśli chodzi o Marka i DS, to za bardzo sugerujecie się nazwą. I jest to przypadłość nie tylko forumowiczów - jakiś czas temu znany prezenter radiowy stwierdził: "szkoda, że DS już nie istnieje". A moim zdaniem, gdyby istniało, nagrywałoby dokładnie te same piosenki które Mark umieszcza na płytach solowych. Jego obecna twórczość jest przedłużeniem tego co dawniej.
Zresztą, już "Making Movies" bardzo się różni od pierwszej płyty, a co dopiero BIA i OES. Porównania do DS są więc nieco kłopotliwe.
A "Golden Heart" uważam za życiowe dzieło Marka, wyjątkowe również dlatego, że tak bardzo się różni od pozostałych płyt. STP jest pewnym powrotem do stylu z OES, ale ten styl cały czas ewoluuje, okres między wydaniem obu tych płyt to aż 9 lat.
Natomiast jeśli chodzi o Marka i DS, to za bardzo sugerujecie się nazwą. I jest to przypadłość nie tylko forumowiczów - jakiś czas temu znany prezenter radiowy stwierdził: "szkoda, że DS już nie istnieje". A moim zdaniem, gdyby istniało, nagrywałoby dokładnie te same piosenki które Mark umieszcza na płytach solowych. Jego obecna twórczość jest przedłużeniem tego co dawniej.
Zresztą, już "Making Movies" bardzo się różni od pierwszej płyty, a co dopiero BIA i OES. Porównania do DS są więc nieco kłopotliwe.
A "Golden Heart" uważam za życiowe dzieło Marka, wyjątkowe również dlatego, że tak bardzo się różni od pozostałych płyt. STP jest pewnym powrotem do stylu z OES, ale ten styl cały czas ewoluuje, okres między wydaniem obu tych płyt to aż 9 lat.
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything

