03.07.2005, 09:13
Kurcze, ale sie wczoraj/dzisiaj wzruszylem... Kiedy Pink Floyd ostatnio wyszli w takim skladzie, to mnie nie bylo na swiecie. Koncert swietny, wiadomo, ze na takim festiwalu nie bedzie miejsca na improwizacje, zreszta w "Money" to nawet pomoglo
"Comfortably Numb" wreszcie wyszedl tak, jak powinien wyjsc (na "Pulse" tekst ktory spiewal Waters jest zaspiewany za wolno), no a solowka Gilmoura - po prostu miod. Spiewane razem "Wish You Were Here"... Zapamietam ich wystep na dlugo.
"Comfortably Numb" wreszcie wyszedl tak, jak powinien wyjsc (na "Pulse" tekst ktory spiewal Waters jest zaspiewany za wolno), no a solowka Gilmoura - po prostu miod. Spiewane razem "Wish You Were Here"... Zapamietam ich wystep na dlugo.

