20.07.2009, 19:14
Mam nadzieję że tak jak to było do tej pory w zwyczaju w książeczce odnajdziemy teksty
Bo to dodatkowa przyjemność aby tego dnia 14 września a może juz w piątek przed week. zasiąść do słuchania wczytując się w teksty. Pewnie niełatwe i znów wieloznaczne pozwalające nam na dowolną interpretację. Znów powiązane z konkretnymi miejscami i ludźmi. Z przeszłością. Mark interesuje się nie od dziś polityką i historią ale częściej chyba jednak odnosi się do historii i próbuje ją zespolić z teraźniejszością. Właściwie w ogóle unika tematów stricte politycznych. To już nie są czasy "Brothers In Arms" czy "Love Over Gold" kiedy częściej pisał o problemach społecznych czy wyrazał swój pacyfistyczny pogląd ale pamietam jak przy okazji płyty "Shangri-La" mówił że zbyt często celebrujemy nostalgię a nie potrafimy się cieszyć chwilą która trwa tu i teraz ("Our Shangri-La" czy All That Matters") Ale to właśnie nie kto inny jak ten sam Mark Knopfler zabiera nas po raz drugi ku przeszłości, do czasów swojego dzieciństwa. Przecież to kolejna sentymentalna podróż. Trudno nie obudzić w sobie nostalgii za latami które musieliśmy zostawić za sobą..."Czy możemy pozostawić nasze dzieciństwo kiedykolwiek za sobą?" No właśnie.
Bo to dodatkowa przyjemność aby tego dnia 14 września a może juz w piątek przed week. zasiąść do słuchania wczytując się w teksty. Pewnie niełatwe i znów wieloznaczne pozwalające nam na dowolną interpretację. Znów powiązane z konkretnymi miejscami i ludźmi. Z przeszłością. Mark interesuje się nie od dziś polityką i historią ale częściej chyba jednak odnosi się do historii i próbuje ją zespolić z teraźniejszością. Właściwie w ogóle unika tematów stricte politycznych. To już nie są czasy "Brothers In Arms" czy "Love Over Gold" kiedy częściej pisał o problemach społecznych czy wyrazał swój pacyfistyczny pogląd ale pamietam jak przy okazji płyty "Shangri-La" mówił że zbyt często celebrujemy nostalgię a nie potrafimy się cieszyć chwilą która trwa tu i teraz ("Our Shangri-La" czy All That Matters") Ale to właśnie nie kto inny jak ten sam Mark Knopfler zabiera nas po raz drugi ku przeszłości, do czasów swojego dzieciństwa. Przecież to kolejna sentymentalna podróż. Trudno nie obudzić w sobie nostalgii za latami które musieliśmy zostawić za sobą..."Czy możemy pozostawić nasze dzieciństwo kiedykolwiek za sobą?" No właśnie.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

