02.07.2005, 09:42
ja nie znam sie fachowo na muzyce, nie znam sie w ogole na graniu, ale to MK wywołuje mnie najwiekszy dreszcz emocji jesli chodzi o szeroko pojeta muzyke rozrywkowa, kiedy uderza palcami w struny gitary, mniejsze emocje ale tez wywoluje pan A. Latimer z Camela, potem D. Gilmour i pewnie jeszcze paru by sie znalazlo. Ale czy z nich wirtuozi?-nie mnie to oceniac. Na polskim podworku bardzo lubie Marka Radulego
A long time ago came a man on a track...

