03.06.2009, 19:29
Robson napisał(a):Każda stacja radiowa mają swoją specyfikę i możliwości ale też i ograniczenia. No dobrze powiem jak to wyglada u nas i zabrzmi to nieco pyszałkowato ale tylko tak mogę to wyjaśnić. Kiedy prowadzę swoją audycję sam sobie jestem sterem i żeglarzem. W ogóle nie lubię puszek. Tylko audycja na żywo przemawia do mnie prawdziwą magią radia i klimatem. Nie chcę się w tym temacie rozpisywać słuchacze i tak wiedzą o co chodzi. Pewnie że w czasach komputeryzacji radia wszystko jest możliwe jak się chce i różne są sytuacje życiowe ale nawet i tu trzeba człowieka który taka audycję "pchnie" w eter i posiedzi w przypadku mojej audycji to są 3 godziny. Dla mnie to więcej zachodu. Jestem starej daty jeśli chodzi o radio. Tylko audycje na żywo mnie "kręcą"Ok nie chce mi sie więcej w tym temacie pisać choć byłoby co
Zgadzam sie z Toba Robi, ale... wiesz, na pewno wielu z nas musialo zrobic cos nie tak jakby chcialo, albo nawet z czegos zrezygnowac, aby moc na zlot przyjechac. Wydaje mi sie ze to kwestia priorytetow. Dla spotkania z przyjaciolmi robi sie wiele... To bron Boze nie jest zarzut w Twoja strone - jedynie zal, ze niektorych z Forumowiczow dane jest nam tylko czytac... Mam nadzieje, ze, tak Tobie jak i kolezankom i kolegom w podobnej do Twojej sytuacji, uda sie za rok wygospodarowac te jedna noc...
@majkel: tak, to byl tez moj pierwszy zlot.. magia. najwspanialszy.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...


Ok nie chce mi sie więcej w tym temacie pisać choć byłoby co