01.06.2009, 21:52
A ja napiszę wbrew ogólnej opinii, że mi się podobało i ogólnie jestem zadowolony. Nie było może tak magicznie i nieziemsko jak na zlocie czwartym ale kilka pięknych momentów zapamiętam na zawsze...
Po pierwsze - genialne występy dwóch gitarzystów Filipa i Pawła (Klimata).
Kurcze - chyba jeszcze nikt w historii zlotów nie zmierzył się z tak wielką ikoną muzyki MK jak Telegraph Road - jak to mądrze zwykł mówić Waldek - kapcie mi normalnie spadły !! Sam nie wiedziałem jaką wartość ma szara skrzyneczka w moim bagażniku...
Pawełku - na następny zlot BARDZO PROSZĘ o Hill Farmer's Blues !! Zrób to dla nas !!
Co do Filipa to rzuca się w oczy bardzo duża podobizna do samego mistrza - zwłaszcza styl grania nawiązujący do wczesnego Knopflera. Widać tą fantazję i lekkie podejście do sceny - chłopak ma talent niewątpliwie !!
Nigdy nie zapomnę spotkania z największą Fanką muzyki MK jaką udało mi się poznać - Ewą z Opola/Edynburga... Te zdjęcia z koncertu, opowieści o zdobywaniu autografów, szalony pomysł przechwycenia ręcznika Mistrza - czysta magia i nic więcej !! Zdecydowanie trzeba się częściej spotykać - może przy okazji płyty z Torwaru coś wymyślimy...
Wspaniała para fanów z Cieszyna, którzy trafili na zlot dzięki reklamie w niedzielnym Mini-Max'sie (swoją drogą gratulacje za świetną inicjatywę). Przy okazji prześlijcie mi proszę mailiczka na adres macsa(małpka)interia.pl - chciałby coś Wam przesłać drogą listową...
Co najważniejsze - znów mogliśmy się spotkać, podyskutować, pobyć we wspólnym Markowym gronie - na te chwile czekam cały rok...
Serdeczne pozdrowienia dla tych co zawsze są i nie ważne są dla nich kiliometry, pieniądze czy stracony czas. Ogromne słowa uznania dla tych którym się jednak chce
!! DZIĘKUJĘ KOCHANI !!
P.S.
Chciałbym tylko zwrócić uwagę Koobie i Robsonowi, że nie wypada krytykować,oceniać i wyciągać wniosków na podstawie opini innych osób nie borąc zupełnie udziału w inicjatywie...
Po pierwsze - genialne występy dwóch gitarzystów Filipa i Pawła (Klimata).
Kurcze - chyba jeszcze nikt w historii zlotów nie zmierzył się z tak wielką ikoną muzyki MK jak Telegraph Road - jak to mądrze zwykł mówić Waldek - kapcie mi normalnie spadły !! Sam nie wiedziałem jaką wartość ma szara skrzyneczka w moim bagażniku...
Pawełku - na następny zlot BARDZO PROSZĘ o Hill Farmer's Blues !! Zrób to dla nas !!
Co do Filipa to rzuca się w oczy bardzo duża podobizna do samego mistrza - zwłaszcza styl grania nawiązujący do wczesnego Knopflera. Widać tą fantazję i lekkie podejście do sceny - chłopak ma talent niewątpliwie !!
Nigdy nie zapomnę spotkania z największą Fanką muzyki MK jaką udało mi się poznać - Ewą z Opola/Edynburga... Te zdjęcia z koncertu, opowieści o zdobywaniu autografów, szalony pomysł przechwycenia ręcznika Mistrza - czysta magia i nic więcej !! Zdecydowanie trzeba się częściej spotykać - może przy okazji płyty z Torwaru coś wymyślimy...
Wspaniała para fanów z Cieszyna, którzy trafili na zlot dzięki reklamie w niedzielnym Mini-Max'sie (swoją drogą gratulacje za świetną inicjatywę). Przy okazji prześlijcie mi proszę mailiczka na adres macsa(małpka)interia.pl - chciałby coś Wam przesłać drogą listową...
Co najważniejsze - znów mogliśmy się spotkać, podyskutować, pobyć we wspólnym Markowym gronie - na te chwile czekam cały rok...
Serdeczne pozdrowienia dla tych co zawsze są i nie ważne są dla nich kiliometry, pieniądze czy stracony czas. Ogromne słowa uznania dla tych którym się jednak chce
!! DZIĘKUJĘ KOCHANI !!
P.S.
Chciałbym tylko zwrócić uwagę Koobie i Robsonowi, że nie wypada krytykować,oceniać i wyciągać wniosków na podstawie opini innych osób nie borąc zupełnie udziału w inicjatywie...


![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)