02.06.2009, 23:03
Przylaczam sie do opinii tych, którym na zlocie się podobalo. Co prawda był to dla mnie pierwszy zlot w Krakowie i nie mam porównania jak to wyglądało na poprzednich.
Zawsze jednak, czy to przy okazji zlotow sierpniowych, na których miałem okazje gościć, czy tez mini zlotu we Wrocławiu niezwykle budujące było to, ze specjalnie na ta okazje potrafili się zjechac Forumowicze z całego kraju.
To moim zdaniem, (zreszta jak widac wśród wielu postow nie tylko moim) jest najwieksza wartością Forum. Założę się ze dla każdego jest to związane z mniejszymi bądź tez większymi wyrzeczeniami i wszystkim naleza się serdeczne podziękowania za ich przezwyciężenie i przybycie na zlot.
Ciezko tez rozliczac nieprzybylych z powodow dla których się tak stalo.
Jakiekolwiek nie padałyby słowa krytyki pod względem organizacji, ja jestem pod wielkim
wrazeniem tego co udalo się zrobic.
Swietne występy osob, które wiele czasu, energii, zdrowia, kilometrow i zaangażowania włożyły w to żeby moc uprzyjemnic caly wieczor muzyka na żywo. Wydaje mi się również, ze koszulki i kubki tez z nieba nie spadly i ktos musial postarac się o ich organizacje. A to pewnie bardzo przyjemne pijac za każdym razem kawe czy herbate przypominac sobie ze jest się członkiem tzw. „Knopflerowej Rodziny” i ze za rok znowu kolejny zlot.
Podobno nigdy nie jest tak dobrze żeby nie moglo być lepiej, stad swietna inicjatywa z tematem dotyczącym przyszłorocznego zlotu i jego organizacji. Jeśli większość z pomysłów Barta i innych forumowiczow dojdzie do skutku az się boje pomyśleć jak będzie sympatycznie za rok. I tu cisnie mi się na usta kolejna „mądrość ludowa”, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, a genialne pomysły, które zrodzily się w temacie przyszłorocznego zlotu sa tego najlepszym przykładem.
Wydaje mi się ze tak już jest, ze jeśli nie ma wystarczającej ilości zaplanowanych punktow programu, albo ich realizacja z roznych przyczyn nie przebiega tak jakby się tego chcialo, to ludzie zaczna się sami soba zajmowac i może to wyglądać roznie.
Sadze, ze zle by się stalo gdybyśmy starali się szukac winnych tego, ze nie wszystkim się podobalo. Z prostej przyczyny, ze na pewno wszyscy zajmujący się przygotowaniem zlotu bardzo chcieli żeby wypadl jak najlepiej i bez względu na to jak każdy z nas to ocenia włożyli w to duzo serca i pracy.
Pragne jeszcze raz WSZYSTKIM serdecznie podziekowac!! (wybaczcie Kochani, ze nie będę rozpoczynal wymieniania wszystkim osob z nickow bądź tez imion, ale najzwyczajniej nie chciałbym nikogo urazic zapominając o Niej/ o Nim)
Piszac WSZYSTKIM mam na mysli również tych, którzy bardzo chcieli się pojawic a z roznych przyczyn, mogli być z nami obecni tylko sercem i myslami.
P.S. Jednej z osob, której nick zna chyba każdy na Forum chciałbym podziękować szczególnie. A mianowicie Waldowi Jamboremu – za to, ze nie pozwolil mi odebrac sobie checi do zycia po spadku Górnika Zabrze z ekstraklasy, oraz
Moim niezastąpionym współtowarzyszom monotonnej podrozy na trasie Wrocław – Kraków, (MACSIE, Pawlowi Klimatowi i Igorowi) za cierpliwe znoszenie moich dziwactw wywolanych przemeczeniem.
Do zobaczenia za rok !!
Zawsze jednak, czy to przy okazji zlotow sierpniowych, na których miałem okazje gościć, czy tez mini zlotu we Wrocławiu niezwykle budujące było to, ze specjalnie na ta okazje potrafili się zjechac Forumowicze z całego kraju.
To moim zdaniem, (zreszta jak widac wśród wielu postow nie tylko moim) jest najwieksza wartością Forum. Założę się ze dla każdego jest to związane z mniejszymi bądź tez większymi wyrzeczeniami i wszystkim naleza się serdeczne podziękowania za ich przezwyciężenie i przybycie na zlot.
Ciezko tez rozliczac nieprzybylych z powodow dla których się tak stalo.
Jakiekolwiek nie padałyby słowa krytyki pod względem organizacji, ja jestem pod wielkim
wrazeniem tego co udalo się zrobic.
Swietne występy osob, które wiele czasu, energii, zdrowia, kilometrow i zaangażowania włożyły w to żeby moc uprzyjemnic caly wieczor muzyka na żywo. Wydaje mi się również, ze koszulki i kubki tez z nieba nie spadly i ktos musial postarac się o ich organizacje. A to pewnie bardzo przyjemne pijac za każdym razem kawe czy herbate przypominac sobie ze jest się członkiem tzw. „Knopflerowej Rodziny” i ze za rok znowu kolejny zlot.
Podobno nigdy nie jest tak dobrze żeby nie moglo być lepiej, stad swietna inicjatywa z tematem dotyczącym przyszłorocznego zlotu i jego organizacji. Jeśli większość z pomysłów Barta i innych forumowiczow dojdzie do skutku az się boje pomyśleć jak będzie sympatycznie za rok. I tu cisnie mi się na usta kolejna „mądrość ludowa”, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, a genialne pomysły, które zrodzily się w temacie przyszłorocznego zlotu sa tego najlepszym przykładem.
Wydaje mi się ze tak już jest, ze jeśli nie ma wystarczającej ilości zaplanowanych punktow programu, albo ich realizacja z roznych przyczyn nie przebiega tak jakby się tego chcialo, to ludzie zaczna się sami soba zajmowac i może to wyglądać roznie.
Sadze, ze zle by się stalo gdybyśmy starali się szukac winnych tego, ze nie wszystkim się podobalo. Z prostej przyczyny, ze na pewno wszyscy zajmujący się przygotowaniem zlotu bardzo chcieli żeby wypadl jak najlepiej i bez względu na to jak każdy z nas to ocenia włożyli w to duzo serca i pracy.
Pragne jeszcze raz WSZYSTKIM serdecznie podziekowac!! (wybaczcie Kochani, ze nie będę rozpoczynal wymieniania wszystkim osob z nickow bądź tez imion, ale najzwyczajniej nie chciałbym nikogo urazic zapominając o Niej/ o Nim)
Piszac WSZYSTKIM mam na mysli również tych, którzy bardzo chcieli się pojawic a z roznych przyczyn, mogli być z nami obecni tylko sercem i myslami.
P.S. Jednej z osob, której nick zna chyba każdy na Forum chciałbym podziękować szczególnie. A mianowicie Waldowi Jamboremu – za to, ze nie pozwolil mi odebrac sobie checi do zycia po spadku Górnika Zabrze z ekstraklasy, oraz
Moim niezastąpionym współtowarzyszom monotonnej podrozy na trasie Wrocław – Kraków, (MACSIE, Pawlowi Klimatowi i Igorowi) za cierpliwe znoszenie moich dziwactw wywolanych przemeczeniem.
Do zobaczenia za rok !!

