01.07.2005, 06:13
Na wstepie podziekuje Stony`emu za pomoc przy tłumaczeniu bo przyznam, że bez niego bym jego nie ukonczyl - nie wiem tylko czy On chce sie przyznac,ze choc w malutkiej czesci jest wsploautorem tego tworu
. W kazdym razie bardzo dziekuje!
Oto samo tlumaczenie...
1.
Płacimy w piekle za spaloną Moskwę,
Bez przerwy rozszarpują nas kozacy,
A nasi zmarli towarzysze są porozrzucani w promieniu setek mil,
Zgon byłby ulgą także dla nas,
Z Grande Armee przekształciliśmy się w ubraną w łachmany,
zmarzniętą, umierającą z głodu, bandę włóczęgów,
Jak szczury wyjadamy sobie wzajemnie jadło,
Teraz walczymy między sobą, ale już tylko gołymi rękoma...
Ref.
Ocal mą duszę od czorta, Panie!,
Uchroń serce żołnierza,
Ufam, że mi pomożesz, Zbawicielu!,
Ja skończyłem z Bonaparte!
2.
Jego marzenia przekształcaliśmy w czyn,
niebo Hiszpanii, piaski Egiptu,
Świat był nasz, maszerowaliśmy,
kierowani przez Malego Kaprala
Straciłem oko pod Austerlitz,
A blask szabli nadal mnie przeraża,
Moja jedyna, prawdziwa miłość wciąż na mnie czeka,
Kwiat Akwitanii,
3.
Pomagamy sobie modląc się za siebie,
Udało mi się bezpiecznie wrócić do mojej ślicznej Francji,
Prosimy Boga żeby ta wojna była ostatnia,
Przecież bitwy to nic romantycznego,
Modlę się żeby nasze dziecko nie zobaczyło,
Malego Kaprala ponownie,
Zmierzajacego w kierunku obcych granic,
Budzącego podziw wśród ludzi...
Jak zwykle pojawia się masa watpliwosci
. Moze komus bedzie chcialo sie to przeczytac i wyrazic swoje zdanie. Z gory przepraszam za gadatliwosc
.
Piosenka nie jest niby trudna. Opowiada o zolnierzu, ktory walczyl w Grande Armee - armii utworzonej przez Napoleona w 1805 roku, wysłanej m.in. do Moskwy w 1812. Przypominam,ze z ta Moskwa to bylo tak,ze Napoleon chcial podbic Rosje i zablokowac przewoz angielskich statkow handlowych. Zorganizowal wiec armie liczaca ponad 500 tysiecy zolnierzy (co ciekawe bylo w niej kilkanascie tysiecy Polakow) i wyrzuszyl na Moskwe. Po wielkiej bitwie pod Moskwa, Rosjanie poddali sie wczesniej wywozac zywnosci i srodki humanitarne z miasta, a uciekajacy - wypuszczeni z wiezien - wiezniowie wzniecalli pozary. Pod koniec pazdziernika czyli po ponad miesiacu Napoleon zarzadzil odwrot armii....i tutaj wlasnie spotykamy sie z historia MK. Zolnierze wracali bez pozywienia, w zimie i byli ciagle najezdzani przez kozakow. O tym opowiada pierwsza zwrotka piosenki.
Druga strofa to powrot do przeszlosci. Niebo Hiszpanii to wojna portugalsko-francuska (w duzej czesci na terenie Hiszpanii) w 1807 roku. Piaski Egiptu to albo kampania egipska, ktora zaapoczatkowa serie podbojow Napoleona albo pozniejsze walki na terenie Egiptu. Nie wiem jednak dlaczego MK umiescil tutaj ten kraj, poniewaz kampania egipska to koniec XVIII wieku (wiec troszke za wczesnie), a pozniejsze walki na terenie Egiptu byly duzo mniej spektakularne. Austerlitz to odniesienie do najslynniejszej chyba ze wszystkich bitew napoleonskich - Bitwy pod Austerlitz (1805 rok). Maly Kapral to oczywiscie zlosliwe przezwisko samego Napoleona odnoszace sie do jego niewielkiego wzrostu.
Tutaj pojawia sie moja pierwsza watpliwosci. Zolnierz, ktory stracil oko w 1805 roku raczej nie zostalby wyslany siedem lat pozniej pod Moskwe...chociaz nie wiem, nie jestem pewny. Moze awansowal? Swiadczy o tym moim zdaniem refren. Przeciez zwykly zolnierz nie czuje sie tak odpowiedzialny przed bogiem za swoje czyny, zwykly zolnierz nie mysli tez w kategoriach "skonczylem z Bonaparte" - bo tutaj raczej zolnierz nie moze podjac decyzji, walczy po takiej stronie do jakiej zostal przydzielony, nie zastanawia sie czy postepuje slusznie czy nie (przynajmniej zazwyczaj). Tak moze myslec general, ale nie zwykly zolnierz.
Koncowa drugiej i trzeciej zwrotki budza moje najwieksze watpliwosci. Mamy pojawiajaca sie milosc - z pozoru kobiete. Mysle jednak, ze Knopfler uzyl tutaj raczej prowokacji. Sugeruje na koncu drugiej zwrotki,ze we Francji, w Akwitanii czeka na naszego zolnierza jego ukochana. Pozniej jednak okazuje sie,ze ta ukochana wcale nie jest zona, ani narzeczona, ani nawet matka, jest nia...sama Francja. Glownym powodem, ktory moim zdaniem sugeruje,ze to Francja jest przymiotnik, ktorego MK uzyl w stosunku do slowa "France" - belle. Jest to raczej slowo odnoszace sie do kobiety, a w tym przypadku uzyte odnosnie kraju - czy nie oznacza to,ze ta "true love" to wlasnie Francja? Dodatkowo w tekscie jest napisane "my belle" co dodatkowo mnie przekonuje,ze ta milosc to ojczyzna zolnierza. Uwazam, ze uzyty na koncu drugiej zwrotki "kwiat Akwitanii" to symbol obrazujacy francuska przyrode, a de facto sama Francje. Wspolna modlitwa to tez moze symboliczna modlitwa zolnierza za ojczyzne, a ojczyzny za zolnierzy....Kolejny wers mowiacy o bitwach odczytuje tak, ze zolnierz uwaza, ze walka w armii Napoleona - z pozoru zblizajaca zolnierzy do Francji - tak naprawde go od niej oddalia i nie byla dowodem prawdziwej milosci do tego kraju. Mysle tez,ze tym "naszym dzieckiem" jest przyszlosc, MK nie mial na mysli tutaj zwyklego dziecka w sensie fizycznym. Przekonuje mnie tez to,ze ten fragment o "The flower of the aquitaine" - moim zdaniem MK spiewa takim delikatnym glosem, jakby nabierajac sluchaczy,ze po refrenie zacznie sie piosenka o milosci....to jest jednak tylko moje, prywatne zdanie, ja tak odczytuje ten wiersz - jestem ciekawy Waszych odczuc.
Ja napisze jeszcze tylko tyle, ze piosenka ta robi na mnie ogromne wrazenie...
. W kazdym razie bardzo dziekuje!Oto samo tlumaczenie...
1.
Płacimy w piekle za spaloną Moskwę,
Bez przerwy rozszarpują nas kozacy,
A nasi zmarli towarzysze są porozrzucani w promieniu setek mil,
Zgon byłby ulgą także dla nas,
Z Grande Armee przekształciliśmy się w ubraną w łachmany,
zmarzniętą, umierającą z głodu, bandę włóczęgów,
Jak szczury wyjadamy sobie wzajemnie jadło,
Teraz walczymy między sobą, ale już tylko gołymi rękoma...
Ref.
Ocal mą duszę od czorta, Panie!,
Uchroń serce żołnierza,
Ufam, że mi pomożesz, Zbawicielu!,
Ja skończyłem z Bonaparte!
2.
Jego marzenia przekształcaliśmy w czyn,
niebo Hiszpanii, piaski Egiptu,
Świat był nasz, maszerowaliśmy,
kierowani przez Malego Kaprala
Straciłem oko pod Austerlitz,
A blask szabli nadal mnie przeraża,
Moja jedyna, prawdziwa miłość wciąż na mnie czeka,
Kwiat Akwitanii,
3.
Pomagamy sobie modląc się za siebie,
Udało mi się bezpiecznie wrócić do mojej ślicznej Francji,
Prosimy Boga żeby ta wojna była ostatnia,
Przecież bitwy to nic romantycznego,
Modlę się żeby nasze dziecko nie zobaczyło,
Malego Kaprala ponownie,
Zmierzajacego w kierunku obcych granic,
Budzącego podziw wśród ludzi...
Jak zwykle pojawia się masa watpliwosci
. Moze komus bedzie chcialo sie to przeczytac i wyrazic swoje zdanie. Z gory przepraszam za gadatliwosc
.Piosenka nie jest niby trudna. Opowiada o zolnierzu, ktory walczyl w Grande Armee - armii utworzonej przez Napoleona w 1805 roku, wysłanej m.in. do Moskwy w 1812. Przypominam,ze z ta Moskwa to bylo tak,ze Napoleon chcial podbic Rosje i zablokowac przewoz angielskich statkow handlowych. Zorganizowal wiec armie liczaca ponad 500 tysiecy zolnierzy (co ciekawe bylo w niej kilkanascie tysiecy Polakow) i wyrzuszyl na Moskwe. Po wielkiej bitwie pod Moskwa, Rosjanie poddali sie wczesniej wywozac zywnosci i srodki humanitarne z miasta, a uciekajacy - wypuszczeni z wiezien - wiezniowie wzniecalli pozary. Pod koniec pazdziernika czyli po ponad miesiacu Napoleon zarzadzil odwrot armii....i tutaj wlasnie spotykamy sie z historia MK. Zolnierze wracali bez pozywienia, w zimie i byli ciagle najezdzani przez kozakow. O tym opowiada pierwsza zwrotka piosenki.
Druga strofa to powrot do przeszlosci. Niebo Hiszpanii to wojna portugalsko-francuska (w duzej czesci na terenie Hiszpanii) w 1807 roku. Piaski Egiptu to albo kampania egipska, ktora zaapoczatkowa serie podbojow Napoleona albo pozniejsze walki na terenie Egiptu. Nie wiem jednak dlaczego MK umiescil tutaj ten kraj, poniewaz kampania egipska to koniec XVIII wieku (wiec troszke za wczesnie), a pozniejsze walki na terenie Egiptu byly duzo mniej spektakularne. Austerlitz to odniesienie do najslynniejszej chyba ze wszystkich bitew napoleonskich - Bitwy pod Austerlitz (1805 rok). Maly Kapral to oczywiscie zlosliwe przezwisko samego Napoleona odnoszace sie do jego niewielkiego wzrostu.
Tutaj pojawia sie moja pierwsza watpliwosci. Zolnierz, ktory stracil oko w 1805 roku raczej nie zostalby wyslany siedem lat pozniej pod Moskwe...chociaz nie wiem, nie jestem pewny. Moze awansowal? Swiadczy o tym moim zdaniem refren. Przeciez zwykly zolnierz nie czuje sie tak odpowiedzialny przed bogiem za swoje czyny, zwykly zolnierz nie mysli tez w kategoriach "skonczylem z Bonaparte" - bo tutaj raczej zolnierz nie moze podjac decyzji, walczy po takiej stronie do jakiej zostal przydzielony, nie zastanawia sie czy postepuje slusznie czy nie (przynajmniej zazwyczaj). Tak moze myslec general, ale nie zwykly zolnierz.
Koncowa drugiej i trzeciej zwrotki budza moje najwieksze watpliwosci. Mamy pojawiajaca sie milosc - z pozoru kobiete. Mysle jednak, ze Knopfler uzyl tutaj raczej prowokacji. Sugeruje na koncu drugiej zwrotki,ze we Francji, w Akwitanii czeka na naszego zolnierza jego ukochana. Pozniej jednak okazuje sie,ze ta ukochana wcale nie jest zona, ani narzeczona, ani nawet matka, jest nia...sama Francja. Glownym powodem, ktory moim zdaniem sugeruje,ze to Francja jest przymiotnik, ktorego MK uzyl w stosunku do slowa "France" - belle. Jest to raczej slowo odnoszace sie do kobiety, a w tym przypadku uzyte odnosnie kraju - czy nie oznacza to,ze ta "true love" to wlasnie Francja? Dodatkowo w tekscie jest napisane "my belle" co dodatkowo mnie przekonuje,ze ta milosc to ojczyzna zolnierza. Uwazam, ze uzyty na koncu drugiej zwrotki "kwiat Akwitanii" to symbol obrazujacy francuska przyrode, a de facto sama Francje. Wspolna modlitwa to tez moze symboliczna modlitwa zolnierza za ojczyzne, a ojczyzny za zolnierzy....Kolejny wers mowiacy o bitwach odczytuje tak, ze zolnierz uwaza, ze walka w armii Napoleona - z pozoru zblizajaca zolnierzy do Francji - tak naprawde go od niej oddalia i nie byla dowodem prawdziwej milosci do tego kraju. Mysle tez,ze tym "naszym dzieckiem" jest przyszlosc, MK nie mial na mysli tutaj zwyklego dziecka w sensie fizycznym. Przekonuje mnie tez to,ze ten fragment o "The flower of the aquitaine" - moim zdaniem MK spiewa takim delikatnym glosem, jakby nabierajac sluchaczy,ze po refrenie zacznie sie piosenka o milosci....to jest jednak tylko moje, prywatne zdanie, ja tak odczytuje ten wiersz - jestem ciekawy Waszych odczuc.
Ja napisze jeszcze tylko tyle, ze piosenka ta robi na mnie ogromne wrazenie...
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

