30.06.2005, 21:23
Robson, widzę, że ty pojmujesz to magiczne słówko na "W" tak jak ja 
Powiedzmy, że najlepsi gitarzyści to tacy, którzy łączą ze sobą wirtuozerię i "to coś"- niepowtarzalny styl, coś, co wywołuje ciarki na plecach przy każdej solówce .(swoją drogą...co może ekscytować tak naprawdę w utworze, który składa sie z samych "solówek"? <moja prywatna, bardzo subiektywna dygresja n.t. Satrianiego)
Mark Knopfler jest artystą, który umiejętność łączenia tych cech opanował jak nikt inny.

Powiedzmy, że najlepsi gitarzyści to tacy, którzy łączą ze sobą wirtuozerię i "to coś"- niepowtarzalny styl, coś, co wywołuje ciarki na plecach przy każdej solówce .(swoją drogą...co może ekscytować tak naprawdę w utworze, który składa sie z samych "solówek"? <moja prywatna, bardzo subiektywna dygresja n.t. Satrianiego)
Mark Knopfler jest artystą, który umiejętność łączenia tych cech opanował jak nikt inny.
seeEMILYplay

