08.05.2009, 20:54
W oczekiwaniu na nowy album Marka Knopflera jest coś intrygującego a zarazem rzeczywiście niecierpliwość daje się we znaki. Ale właśnie teraz wyobraźnia podpowiada różne scenariusze i pytania. Czy Mark znów zanurzy się we własnych sentymentalnych wspomnieniach? Czy zaproponuje inne brzmienie? Czy zagra na gitarze mocniej i pociągnie za struny że najbardziej ortodoksyjni fani DS osłupieją? Czy wręcz przeciwnie? Rozpłynie się jeszcze bardziej w stylistyce i smaku osatniej plyty. Lubię ten czas oczekiwania ale z chwilą wyznaczenia daty będzie się dłużył jeszcze bardziej
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

