01.05.2009, 15:02
Koncert koncert i po koncercie
wczoraj mialem okazje na zywo obejrzec legende gitary Tommy Emmanuela.
hmm kurcze co tu napisac,
bilet na koncert kupilem jakis czas temu, za sugerowaniem niektorych forumowiczow, i nie zaluje
koncert klasa najwyzsza pulka.Koncert rozpoczal sie rowno o 20 w Jahrhunderthalle. piekny obiekt dosc kameralny na ok 2000 osob na koncercie Tomma bylo tak szacuje moje kulawe oko ok. 1000 ludzi szkoda ze wiecej. Tommy wyszedl powital publike i przedstawil swojego krajana przedgrajka. Imie mi wylecialo, chlopak pogral 45 min, przerwa na piwo, parowke i sikunde i konceert wlasciwy rozpaczal sie o 21,00
gitarki Tommiego bylo ich trzy, zdawaly sie zdezelowane, obdrapane poobijane, mysle czlowieka napewno nie stac na nowa
hmm
w trakcie koncertu dopiero sie czlowiek przekonuje co te pudla potrafia i dlaczego tak wygladaja, Gitary w rekach Tommiego staja sie gitara po pierwsze , po drugie perkusja, po trzecie tartka, tamburynem. czego nie udalo sie uczynic z gitary Tommiemu to trabka, ale mysle jesli popracuje to stanie sie szesciostrunowiec rowniez tym instrumentem.
Tomm wyszedl rozluzniony , sympatyczny , zaczal bardzo ostro grac, (tytuy mi nie znane )oprocz Classical Gas, technika wirtuozostwo, szybkosc, takiego czegos jeszcze nie widzialem nie slyszalem dynamit, Tommy podobnie jak Mark K. prowadzil dialog z gitara, gitara i on to jedno. Sympatia do ludzi , profesjonalizm a przy okazji jak to mowi Tomm robie to co lubie, i robie to dla siebie i dla was, rezultat wiadomo wielka radosc z grania na scenie przed publika, prawie i 2,5 h koncetu , skonczylo sie ok 23,30
mysle ze gralby jeszcze dluzej ale juz pozno bylo
Tommy gral swoje kompozycje a takze przerobki m.in Beatlesow. oczywiscie po kazdym utworze owacje no bo i jak moglo byb byc inaczej. wracalem do domu naprawde ucieszony , zafascynowany , choc powiem szczerze skrzywienie Knopflerowskie, pietno Markowe na sobie nosze i trudno mnie przekonac do czegos co nie tak brzmi inaczej. Tommy grj dalej a ci ktorzy beda mieli okazje go zobaczyc i posluchac, niech nie przegapia takiej okazji. Pozdrawiam
wczoraj mialem okazje na zywo obejrzec legende gitary Tommy Emmanuela.
hmm kurcze co tu napisac,
bilet na koncert kupilem jakis czas temu, za sugerowaniem niektorych forumowiczow, i nie zaluje
koncert klasa najwyzsza pulka.Koncert rozpoczal sie rowno o 20 w Jahrhunderthalle. piekny obiekt dosc kameralny na ok 2000 osob na koncercie Tomma bylo tak szacuje moje kulawe oko ok. 1000 ludzi szkoda ze wiecej. Tommy wyszedl powital publike i przedstawil swojego krajana przedgrajka. Imie mi wylecialo, chlopak pogral 45 min, przerwa na piwo, parowke i sikunde i konceert wlasciwy rozpaczal sie o 21,00
gitarki Tommiego bylo ich trzy, zdawaly sie zdezelowane, obdrapane poobijane, mysle czlowieka napewno nie stac na nowa
hmm w trakcie koncertu dopiero sie czlowiek przekonuje co te pudla potrafia i dlaczego tak wygladaja, Gitary w rekach Tommiego staja sie gitara po pierwsze , po drugie perkusja, po trzecie tartka, tamburynem. czego nie udalo sie uczynic z gitary Tommiemu to trabka, ale mysle jesli popracuje to stanie sie szesciostrunowiec rowniez tym instrumentem.
Tomm wyszedl rozluzniony , sympatyczny , zaczal bardzo ostro grac, (tytuy mi nie znane )oprocz Classical Gas, technika wirtuozostwo, szybkosc, takiego czegos jeszcze nie widzialem nie slyszalem dynamit, Tommy podobnie jak Mark K. prowadzil dialog z gitara, gitara i on to jedno. Sympatia do ludzi , profesjonalizm a przy okazji jak to mowi Tomm robie to co lubie, i robie to dla siebie i dla was, rezultat wiadomo wielka radosc z grania na scenie przed publika, prawie i 2,5 h koncetu , skonczylo sie ok 23,30
mysle ze gralby jeszcze dluzej ale juz pozno bylo
Tommy gral swoje kompozycje a takze przerobki m.in Beatlesow. oczywiscie po kazdym utworze owacje no bo i jak moglo byb byc inaczej. wracalem do domu naprawde ucieszony , zafascynowany , choc powiem szczerze skrzywienie Knopflerowskie, pietno Markowe na sobie nosze i trudno mnie przekonac do czegos co nie tak brzmi inaczej. Tommy grj dalej a ci ktorzy beda mieli okazje go zobaczyc i posluchac, niech nie przegapia takiej okazji. Pozdrawiam

