29.06.2005, 13:38
To i ja dorzucę swoje 3 grosiki
Uważam, że za mało było ostaniej płyty ale koncert tak był ułożony, że mniej więcej tyle samo utworów Mark zagrał DS i tyle samo ze swojej solowej twórczości. Jednak nie rozgraniczałbym muzyki MK w DS i po DS. Bo przecież wszyscy doskonale wiemy kto jest odpowiedzialnyza za całość
Uważam, że za mało było ostaniej płyty ale koncert tak był ułożony, że mniej więcej tyle samo utworów Mark zagrał DS i tyle samo ze swojej solowej twórczości. Jednak nie rozgraniczałbym muzyki MK w DS i po DS. Bo przecież wszyscy doskonale wiemy kto jest odpowiedzialnyza za całość
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

